Według prawnika 37-letniego Matthew Whitleya, jego klient stracił pracę, gdy powiadomił przełożonych o tym, że do produkowanych przez koncern Frozen Ice Drinks dostają się opiłki metalu. Pozew nie precyzuje sumy odszkodowania, jakiej domaga się rzekomo poszkodowany. Whitley miał także powiadomić swoich przełożonych o tym, że grupa pracowników Coca-Coli sztucznie zawyżała zyski swojej firmy, aby doprowadzić do porozumienia marketingowego koncernu z siecią restauracji Burger King. Dostawy koncentratu Coca-Coli miano księgować jako końcową sprzedaż.
W reakcji na pozew władze Coca-Coli poinformowały, że wciąż trwa wewnętrzne śledztwo w sprawie i nie będzie do czasu jego zakończenia komentować jego przebiegu. Firma jednak starała się zdyskredytować Whitleya, twierdząc, że domagał się on od koncernu 44 mln USD w zamian za nieujawnianie afery. Coca-Cola stwierdziła, że przyczyną jego zwolnienia było świadome fałszowanie raportów.