Wtorkowa sesja zaczęła się bardzo optymistycznie. Rynek spokojnie zareagował na poniedziałkowe spadki na giełdach zagranicznych. Zniżka na otwarciu była niewielka i po krótkim czasie rynek ruszył do góry. Później jednak tendencja odwróciła się i zamknięcie nastąpiło nieznacznie powyżej otwarcia.

W rezultacie powstała świeca z małym białym korpusem i długim górnym knotem. Według optymistycznej interpretacji jest to formacja odwróconego młota, kończąca korektę wzrostów z ubiegłego tygodnia. Przemawia za tym powstanie formacji w strefie wsparcia utworzonej przez dolną połowę długiej białej świecy z ubiegłej środy oraz konsolidację, w której poruszał się indeks bezpośrednio przed wybiciem. Świeczki z ostatnich dni mają małe korpusy, co także przemawia za korekcyjnym charakterem spadków. Z drugiej strony jednak cały czas aktualna jest negatywna formacja naruszenia oporu. Powstała ona, gdy kontakty najpierw przełamały poziom szczytu z początku kwietnia (1183 pkt), a następnie powróciły pod tę barierę. Oznacza to, że rynek był za słaby, by zareagować wzrostem na pozytywny sygnał, jakim było przekroczenie oporu.

Wskaźniki, niestety, nie są w stanie rozstrzygnąć wątpliwości. MACD znajduje się powyżej linii sygnału i poziomu równowagi, co pasuje do wzrostowego scenariusza. RSI tworzy natomiast negatywną dywergencję obejmującą szczyty z początku kwietnia i 15 maja. Oznacza to, że wzrostowy impuls zakończony w poprzednim tygodniu był w sumie mniej dynamiczny od poprzedniego. Tak więc obraz RSI pasuje do spadkowego scenariusza, a w szczególności do negatywnej formacji naruszenia oporu. Potwierdzeniem spadkowego scenariusza byłoby przełamanie wsparcia, jakie stanowi środowy długi biały korpus. Wyjście ponad 1191 pkt oznaczałoby zanegowanie formacji naruszenia oporu i byłoby pozytywnym sygnałem.