W tym czasie na działalność wszystkich banków wpływ miało niskie tempo wzrostu gospodarczego. Efektem tego było pogorszenie kondycji finansowej części klientów, mniejszy popyt na kredyty, wysoka stopa bezrobocia i zmniejszenie poziomu oszczędności. Dodatkowo doszło do drastycznego spadku stóp procentowych w ostatnich kwartałach. To wszystko sprawiło, że większość polskich banków zanotowała bardzo duży spadek przychodów odsetkowych. Zazwyczaj wynosił on ponad 20%, w niektórych przypadkach sięgał ponad 40%. Do tak znacznego pogorszenia wyników przyczynił się brak znaczących przychodów z obligacji. W ubiegłym roku wysokorentowne papiery skarbowe wyemitowane w zeszłych latach zwiększały przychody odsetkowe albo generowały zysk w przypadku ich sprzedaży. W tym roku tego czynnika zabrakło.

Banki nie mogły zrekompensować sobie malejących przychodów odsetkowych innymi dochodami, m.in. wzrostem opłat i prowizji (słaby popyt na kredyty), dlatego większość z nich przystąpiła do cięcia kosztów. Działania te wiele nie pomogły.

- Bez konsolidacji część banków nie będzie w stanie osiągać satysfakcjonujących wyników. Możliwość redukcji części kosztów jest bowiem ograniczona. Przykładem są tu nakłady na systemy informatyczne. W bankowości duże znaczenie ma także efekt skali działania. Potwierdzają to wyniki finansowe PKO BP i Pekao. Przy zbliżonej jakości zarządzania osiągają one znacznie lepsze wyniki niż ING (w I kwartale br. zarobił netto tylko 6,3 mln zł) - wyjaśnia M. Materna z DM Millennium. Przewiduje, że na polskim rynku może dojść do fuzji bez sprzedawania pakietów przez inwestorów strategicznych. Po połączeniu bank będzie kontrolowany przez dwóch największych akcjonariuszy. Spodziewa się, że część inwestorów zdecyduje się na fuzje po przystąpieniu Polski do Unii.

- Złe wyniki finansowe banków w zeszłym i w tym roku będą miały kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji o wyjściu z Polski - powiedział Jakub Korczak z CA IB Securities. Na razie wszyscy główni gracze zaprzeczają pojawiającym się pogłoskom i plotkom o ich wyjściu z Polski. Zwykle w takich przypadkach mówią, że nasz kraj jest dla nich rynkiem strategicznym, w związku z czym nie wykluczają przejęcia innego banku na rynku, jeśli trafi się dobra okazja. Takie stanowisko w ostatnich tygodniach wyrażali przedstawiciele inwestorów m.in. w BPH PBK, Pekao, Kredyt Banku, BZ WBK, ING BSK oraz BRE. Zdaniem analityków obecnie nie sposób jest określić, kto pierwszy podejmie decyzje o sprzedaży swoich udziałów w Polsce. Zdaniem J. Korczaka, rynek nie usłyszy wiarygodnej informacji o fuzji do momentu, w którym negocjacje inwestorów będą na etapie końcowym.