Kurs Prochemu w ostatnim czasie oscylował wokół 6 zł. Po tyle też średnio za akcje płacili członkowie zarządu w ubiegłym tygodniu. Marek Garliński kupił 16 tys. walorów, Jarosław Stępniewski - 15,1 tys., a Marek Kiersznicki - 15 tys. (łącznie pakiety te stanowią 1% kapitału). Poinformowali o tym po wtorkowej sesji, na której kurs nie zmienił się i wyniósł 6,2 zł, przy symbolicznych obrotach wynoszących 250 zł. Wczoraj od rana inwestorzy zaczęli kupować akcje. Obroty przekroczyły 282 tys. zł.

- Jestem zaskoczony nagłym wzrostem zainteresowania spółką - powiedział prezes Marek Garliński. Niewykluczone że inwestorzy liczą, że członkowie zarządu będą w najbliższym czasie dalej kupować akcje Prochemu. - Ja na razie nie mam takich planów - zdradził prezes M. Garliński.

Akcjonariusze Prochemu na czerwcowym walnym mają podjąć uchwałę o umorzeniu 511 tys. akcji z około 870 tys., które spółka kupiła, czyli ponad 18% (pozostałe zostaną umorzone w przyszłym roku). Poprawią się więc wskaźniki rynkowe m.in. P/E (cena akcji do przypadającego na nią zysku). W porządku obrad jest też uchwała o podziale zysku. Zarząd zaproponował wypłatę dywidendy w wysokości 15 gr na walor. Prochem w I kwartale miał dobre wyniki. Jego przychody przekroczyły 21 mln zł. Były o 87% większe niż w tym samym okresie 2002 r. Zysk netto wyniósł 0,18 mln zł (przed rokiem 0,16 mln zł).