PLL LOT nie ma zarządu. Prezes Jan Litwiński ustąpił ze stanowiska, a dwaj członkowie zarządu zostali odwołani na ostatnim walnym spółki, do którego doszło 30 kwietnia. Skarb Państwa stracił zaufanie do menedżerów, kiedy okazało się, że pobierali wynagrodzenia za usługi konsultingowe od Swissaira, szwajcarskiego akcjonariusza polskiej firmy. Przedsiębiorstwem kieruje oddelegowany z rady nadzorczej Marek Grabarek, rekomendowany przez Skarb Państwa.

Nowy zarząd, zgodnie z obowiązującymi od niedawna regulacjami dotyczącymi spółek z większościowym udziałem SP, musi zostać wyłoniony w postępowaniu kwalifikacyjnym. Wczoraj organ nadzorczy LOT podjął odpowiednią uchwałę. - Postępowanie kwalifikacyjne będzie dwustopniowe - powiedział nam Leszek Chorzewski, rzecznik LOT. W najbliższym czasie będą przyjmowane zgłoszenia kandydatów, które zostaną otwarte 6 czerwca. Wtedy też rozpoczną się rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami. Dopiero wtedy, gdy będzie już prezes, rada nadzorcza określi tryb wyboru członków zarządu.

Po ostatnich zmianach w radzie LOT trzech przedstawicieli ma w niej Skarb Państwa (przewodniczącym został prof. Marek Belka), trzech SAirLines Europe BV, a czterech - pracownicy. Tylko ci ostatni ujawnili swoje kandydatury do zarządu. Chodzi o osoby od lat związane z LOT - kpt. Jarosława Górnego, Sławomira Noszczaka, Wiesława Wypycha i Andrzeja Wysockiego. Osoby te będą musiały złożyć aplikacje w ramach postępowania kwalifikacyjnego - podobnie jak inni zainteresowani.