Cena miedzi była wczoraj najwyższa od dwóch miesięcy. Zdrożało też aluminium. Inwestorzy wzięli sobie do serca opinię Alana Greenspana, że prognozy przyspieszenia gospodarczego w USA w drugim półroczu "nie są pozbawione podstaw". Greenspan zawarł to stwierdzenie w wystąpieniu przed komisjami gospodarczymi Kongresu. Ceny podstawowych metali, takich jak miedź i aluminium, zazwyczaj rosną wraz z rozwojem gospodarczym, gdyż surowce te są wykorzystywane w przemyśle i budownictwie. Po południu za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono na londyńskiej giełdzie 1703 USD, a więc o 11 USD więcej niż w środę.

Ropa naftowa nieco wczoraj staniała i jej cena ponownie spadła poniżej poziomu 26 USD za baryłkę. Przyczyną obniżki była informacja, że wprawdzie zapasy ropy w USA są niższe o 11% niż przed rokiem, ale w minionym tygodniu wzrosły o 600 tys. baryłek. Do spadku ceny ropy mogła też przyczynić się opublikowana wczoraj ekspertyza OPEC, przewidująca zmniejszenie popytu w II kwartale z powodu rozwoju w Azji epidemii SARS. Na londyńskiej giełdzie paliwowej za baryłkę z dostawą w czerwcu płacono po południu 25,77 USD, a więc o 44 centy mniej niż na środowym zamknięciu.

Cena złota nie zdołała wczoraj utrzymać się powyżej 370 USD za uncję. Za jej podwyżką przemawiało wprawdzie kolejne osłabienie się kursu dolara wobec euro, ale zmniejszyły się nieco obawy wywołane niedawnymi atakami terrorystycznymi, a fizycznego popytu na złoto prawie nie ma. Na giełdzie w Londynie cena uncji złota z natychmiastową dostawą wynosiła po południu 369,25 USD. Złoto w sztabkach na popołudniowym fixingu kosztowało 369,6 USD za uncję, czyli najwięcej od 10 lutego br.