Ropa naftowa nieco w piątek zdrożała i jej cena ponownie przekroczyła poziom 26 USD za baryłkę. Przyczyną zwyżki były obawy analityków, że Irak będzie miał duże kłopoty ze zwiększeniem wydobycia i wznowieniem eksportu. Dzień wcześniej rynek zareagował spadkiem cen na przyjęcie przez Radę Bezpieczeństwa rezolucji znoszącej sankcje ONZ wobec Iraku i zezwalającej Amerykanom i Brytyjczykom na sprzedaż irackiej ropy, bez czego wydaje się niemożliwe odbudowanie tego kraju. Irak zamierza wydobywać we wrześniu 2,5 mln baryłek ropy dziennie. Pojawia się jednak coraz więcej opinii, że będzie to niemożliwe ze względu na uszkodzenia rurociągów i rozgrabienie urządzeń wydobywczych i przesyłowych. Na londyńskiej giełdzie paliwowej za baryłkę z dostawą w czerwcu płacono w piątek po południu 26,30 USD, a więc o 33 centy więcej niż na czwartkowym zamknięciu.
Cena złota znowu przekroczyła w piątek 370 USD za uncję. O jej zwyżce zdecydowało kolejne osłabienie się kursu dolara wobec euro. Amerykańska waluta była już najtańsza wobec euro od momentu wprowadzenia wspólnego pieniądza. Złoto zdrożało od początku maja już o ponad 9%. Z niedawnych wypowiedzi sekretarza skarbu Johna Snowa można było odnieść wrażenie, że amerykański rząd wydaje się zadowolony ze słabego dolara, co może powodować dalszy spadek jego kursu. Rynek złota próbuje wyprzedzić ten ruch. Na początku notowań w Nowym Jorku za uncję złota z natychmiastową dostawą płacono 370,9 USD.
Cena miedzi jeszcze wyraźniej spadła w piątek poniżej poziomu 1700 USD. Po południu za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono na londyńskiej giełdzie 1684 USD, a więc o 8 USD mniej niż w czwartek.