- Postępowanie w sprawie 4Media zostało wszczęte 14 maja - poinformował nas Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wcześniej przez pewien czas prokuratury gdańska i warszawska spierały się, która powinna prowadzić śledztwo. - Koncentrujemy uwagę przede wszystkim na wyjaśnieniu nieprawidłowości dotyczących informowania o sytuacji spółki i jej grupy kapitałowej, m.in. o groźbie upadłości. Lista domniemanych nieprawidłowości jest, oczywiście, zdecydowanie szersza i również inne podejrzenia bierzemy pod uwagę. Będą sukcesywnie wyjaśniane - dodał rzecznik.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wpłynęło do prokuratury od Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Oskarżyła ona firmę nie tylko o niewywiązywanie się z obowiązków informacyjnych, ale także o kreatywną księgowość, a jej prezesów o wyprowadzanie majątku z przedsiębiorstwa i manipulowanie kursem. - Prezesi nie zostali jeszcze przesłuchani. Sądzę, że nastąpi to na końcu postępowania, kiedy będzie wiadomo, czy odbierzemy od nich zeznania jako od świadków czy też w innym charakterze. To, moim zdaniem, jeszcze dość odległa perspektywa - twierdzi prokurator Kujawski. Spółką kieruje - bo formalnie firma nadal istnieje, choć w praktyce się rozpłynęła - Dariusz Kaszubski. Jego poprzednikiem na stanowisku prezesa był Wojciech Krefft. Na razie prokuratura kompletuje dokumentację. Wyjaśnienia składały przed nią także osoby prowadzące czynności kontrolne z ramienia KPWiG.

4Media jest wciąż spółką publiczną. Komisja kontynuuje postępowanie w jej sprawie. W Gdańsku funkcjonuje firma GRP, która przejęła część majątku 4Media i - jak informowaliśmy - może być kolejnym "wcieleniem" medialnego holdingu. Działa w segmencie prasy bezpłatnej. W siedzibie tej spółki pojawiają się menedżerowie 4Media. Nasi informatorzy zapewniają, że to w tej chwili jedyny przykład ich aktywności gospodarczej.