BPH PBK wezwał Pozmeat do zapłaty w ciągu 7 dni całości wierzytelności, która stanowi obecnie prawie 39,3 mln zł. Spółka zaciągnęła w banku kredyt na budowę zakładu w Robakowie. Miała go spłacić do 2008 r. - Pozmeat nie ma środków na spłatę kredytu. Od ponad roku firma nie obsługiwała rat, które kwartalnie wynosiły 400 tys. dolarów. Prowadzimy rozmowy z bankiem w sprawie restrukturyzacji kredytu - powiedział Jacek Kinowski, wiceprezes Pozmeatu. Ujawnił, że w grę mogłaby wchodzić zamiana połowy wierzytelności na kapitał. Bank, który ma zabezpieczenie na zakładzie w Robakowie, mógłby się na to zgodzić, mając zagwarantowaną odsprzedaż akcji.
- Jest trzech inwestorów zainteresowanych wejściem do spółki. Bank mógłby dojść z nimi do porozumienia. Będziemy namawiać BPH PBK do tego, aby nie przystępował do windykacji. Do końca czerwca może rozstrzygnąć się sprawa podwyższenia kapitału firmy - powiedział wiceprezes J. Kinowski. Dodał, że jeżeli akcjonariusze nie zgodzą się na podwyższenie kapitału, to najprawdopodobniej zarząd złoży wniosek o upadłość. - Samo zawarcie układu z wierzycielami nie uratuje firmy - podkreślił. Pozmeat ma otwarty układ, do którego zgłosił około 12 mln zł zobowiązań, głównie wobec dostawców żywca i materiałów do produkcji. Głosowanie nad jego przyjęciem może odbyć się na początku lipca.