Dziś wiceminister skarbu Andrzej Szarawarski ma ogłosić, z kim będą prowadzone dalsze rozmowy na temat prywatyzacji koncernu Polskie Huty Stali. Nieoficjalnie wiadomo, że negocjacje aż do samego końca będą prowadzone z dwoma zainteresowanymi PHS-em inwestorami, czyli amerykańskim US Steel oraz holendersko-indyjskim LNM Group. Prawdopodobnie zatem dopiero w lipcu dowiemy się, kto i na jakich warunkach zainwestuje w nasze huty. A jest się o co bić.
Polskie Huty Stali to koncern powstały z połączenia czterech hut: Cedler, Florian, Katowice oraz Sendzimira. Ich moce produkcyjne oceniane są na ok. 5 mln ton rocznie, co daje 70% możliwości polskiego hutnictwa. Pracuje tu 23 tys. osób. Choć PHS powstał w ubiegłym roku, już widać pozytywny wpływ konsolidacji. W 2002 roku zanotował on 691 mln zł straty. Choć to dużo, i tak jest o niebo lepiej niż rok wcześniej, kiedy łączna strata czterech hut wchodzących w skład PHS-u wyniosła 1,137 mld zł. Prezes PHS Jerzy Podsiadło liczy, że koncern osiągnie w tym roku przychody na poziomie 6,5 mld zł, a już w drugim kwartale wynik finansowy będzie dodatni. Warto też dodać, że prognozy zużycia stali w Polsce są optymistyczne. W 2002 roku sprzedano u nas 7,2 mln ton stali, a w 2006 roku ma to być 8,5 mln ton. Wraz z rynkiem powinna więc rosnąć wartość PHS.
Nie jest jednak tak różowo. PHS jest zadłużony na ok. 5 mld zł. Przed nim kosztowny proces restrukturyzacji. Zatrudnienie ma być zmniejszone do 16 tys. ludzi, wydajność pracy ma wzrosnąć o jedną trzecią, z czym wiąże się konieczność przeprowadzenia drogich inwestycji. W dodatku cały proces restrukturyzacji nie może być nadmiernie wspomagany przez państwo, gdyż regulują to ustalenia między rządem polskim a Komisją Europejską.
Zapewne dlatego tylko dwóch inwestorów zainteresowanych jest zakupem akcji PHS-u. Chociaż resort skarbu wystosował zaproszenie do 12 koncernów. Zwycięzca walki o polskie huty będzie musiał wykupić wierzytelności PHS warte 1,6 mld zł. Następnie zobowiązany będzie do podniesienia kapitału firmy o 100-150 mln dolarów. Wówczas będzie mógł odkupić od Skarbu Państwa akcje koncernu za 900 mln zł, (ile tych akcji będzie, jeszcze nie wiadomo, ale MSP deklaruje, że docelowo zachowa 25% walorów PHS), oraz będzie zobowiązany wywiązać się z określonego pakietu socjalnego zagwarantowanego pracownikom.