ARP chwaliła się wczoraj swoimi ubiegłorocznymi wynikami. Netto zarobiła 8,3 mln zł. Aktywa agencji wyniosły w tym czasie 1,7 mld zł, głównie dzięki dokapitalizowaniu akcjami spółek giełdowych: TP, Stomilu Olsztyn i Kogeneracji. ARP ma jeszcze tylko pakiet tej ostatniej i - jak mówi prezes Krężel - nie zamierza się go na razie pozbywać. - To baza dla poręczeń dla Stoczni Szczecińskiej Nowa - twierdzi prezes. W ub.r. ratowanie stoczni kosztowało ARP 223 mln zł, ale - zdaniem A. Krężela - zakończyło się to sukcesem. W swoim portfelu stocznia ma zamówienia do 2006 r., ich wartość to 1,3 mld zł. - Do stoczni wrócili wszyscy najważniejsi armatorzy. To daje gwarancję bezpiecznego funkcjonowania - ocenia prezes. Firma ma m.in. wybudować 6 statków. Ma to być część offsetu związanego z kontraktem na samolot wielozadaniowy. Do końca roku syndyk upadłej Stoczni Szczecińskiej ma sprzedać jej majątek. To jeden z etapów restrukturyzacji całej branży, która ma się zakończyć jej konsolidacją. Decyzja na temat formuły konsolidacji ma zapaść niebawem.
Umowy offsetowe to duża szansa dla zbrojeniówki. W ub.r. ARP udzieliła firmom z tej branży 14,5 mln zł pożyczek, poręczeń na 0,5 mln zł i dokapitalizowała niektóre z nich kwotą 3,8 mln zł. Obecnie offset negocjują m.in. Gdyńskie Zakłady Radiowe Radmor (z Motorolą) i wrocławski Hydral (z firmą Honeywell). - Są perspektywy, ale wszystko będzie zależało od umów indywidualnych - dodaje A. Krężel.
Zdaniem prezesa ARP, jeszcze w tym tygodniu ma zostać uzgodniony program naprawczy dla Huty Częstochowa. Planem, który zakłada wyodrębnienie z przedsiębiorstwa części produkcyjnej i powstanie na bazie pozostałego majątku Regionalnego Funduszu Inwestycyjnego, zajmie się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ubiegłoroczna restrukturyzacja całej branży kosztowała blisko pół miliarda złotych. ARP zapłaciła swoimi obligacjami (poręczonymi przez Skarb Państwa) za wierzytelności hut wchodzących w skład koncernu Polskie Huty Stali.