W tym roku na świecie po raz pierwszy sprzedanych zostanie więcej fotograficznych aparatów cyfrowych niż analogowych - przewiduje Photo Marketing Association International. Producenci tych ostatnich nie byli przygotowani na tak gwałtowną zmianę. Podsumowujący rok finansowy Koniki prezes Fumio Iwai zapowiedział, że przychody takich firmy jak przez niego zarządzana czy konkurencyjnych Fuji i Kodak już nigdy nie wzrosną. Czy sprzedająca aparaty Euro Color była przygotowana na taki zwrot rynkowego trendu?
W latach 80. przebywałem w Australii, pracując dla firmy Hanimex, sprzedającej aparaty tej firmy i Vivitar. W tym samym czasie firma Kodak zaprosiła mnie na prezentacje technik i aparatów cyfrowych, które wówczas wyglądały nieco archaicznie, nikogo nie przekonywały, a opowieści o nich brzmiały jak historie o UFO. Po powrocie do kraju i założeniu w 1991 r. własnej działalności pamiętałem wprawdzie o słowach przedstawicieli Kodaka, jednak faktycznych sygnałów z rynku było zbyt mało, aby poważnie myśleć o zaangażowaniu w dystrybucję technologii cyfrowej. Wtedy, na początku lat 90., sprzedawało się to, co najtańsze. Był nawet taki moment, że Euro Color miał ponad 30-procentowy udział w rynku aparatów typu Hanimex czy Vivitar.
W połowie lat 90. o technologii cyfrowej zaczęło się mówić coraz więcej. A zbiegło się to w czasie z rozwojem cyfrowych technik telekomunikacyjnych. Wiedziałem wówczas, że prawdziwa rewolucja cyfrowa jest coraz bliżej. Był to moment, gdy zdecydowałem o powstaniu firmy Euro-Phone, która od początku istnienia Polskiej Telefonii Cyfrowej zawsze była wśród trzech największych dystrybutorów operatora. Wtedy też uzmysłowiłem sobie, jak nowe technologie mogą gwałtownie się przebić. Dlatego też struktury firmy przygotowywaliśmy na zetknięcie z oporem ze strony niektórych zajmujących się fotografią specjalistów, którzy nie chcą utożsamiać się z technologią cyfrową.
Jaka będzie docelowa struktura sprzedaży aparatów fotograficznych?
Sądzę, że aparaty analogowe obronią się w pewnych kategoriach, zwłaszcza profesjonalnych. Zresztą Olympus (sprzedaż aparatów tej firmy stanowi ok. 75% przychodów Euro Color - red.) oficjalnie zapowiedział, że nie zrezygnuje z ich produkcji. Jednak tempo, w jakim wzrasta sprzedaż aparatów cyfrowych, wskazuje, że nadeszła nowa era. Przegrupowanie jakościowe i ilościowe obserwujemy od trzech lat. Sądzę, że docelowo 95% rynku należeć będzie do aparatów cyfrowych, a tylko 5% do analogowych. Również rynek filmów fotograficznych przestanie już wkrótce być rynkiem masowym. Fuji, Agfa, Kodak i Konica próbują obecnie zmieniać profil produkcji.