Reklama

Euro Color myśli o giełdzie

Z Andrzejem Boguckim, prezesem Euro Color, rozmawia Urszula Zielińska

Publikacja: 27.05.2003 09:35

W tym roku na świecie po raz pierwszy sprzedanych zostanie więcej fotograficznych aparatów cyfrowych niż analogowych - przewiduje Photo Marketing Association International. Producenci tych ostatnich nie byli przygotowani na tak gwałtowną zmianę. Podsumowujący rok finansowy Koniki prezes Fumio Iwai zapowiedział, że przychody takich firmy jak przez niego zarządzana czy konkurencyjnych Fuji i Kodak już nigdy nie wzrosną. Czy sprzedająca aparaty Euro Color była przygotowana na taki zwrot rynkowego trendu?

W latach 80. przebywałem w Australii, pracując dla firmy Hanimex, sprzedającej aparaty tej firmy i Vivitar. W tym samym czasie firma Kodak zaprosiła mnie na prezentacje technik i aparatów cyfrowych, które wówczas wyglądały nieco archaicznie, nikogo nie przekonywały, a opowieści o nich brzmiały jak historie o UFO. Po powrocie do kraju i założeniu w 1991 r. własnej działalności pamiętałem wprawdzie o słowach przedstawicieli Kodaka, jednak faktycznych sygnałów z rynku było zbyt mało, aby poważnie myśleć o zaangażowaniu w dystrybucję technologii cyfrowej. Wtedy, na początku lat 90., sprzedawało się to, co najtańsze. Był nawet taki moment, że Euro Color miał ponad 30-procentowy udział w rynku aparatów typu Hanimex czy Vivitar.

W połowie lat 90. o technologii cyfrowej zaczęło się mówić coraz więcej. A zbiegło się to w czasie z rozwojem cyfrowych technik telekomunikacyjnych. Wiedziałem wówczas, że prawdziwa rewolucja cyfrowa jest coraz bliżej. Był to moment, gdy zdecydowałem o powstaniu firmy Euro-Phone, która od początku istnienia Polskiej Telefonii Cyfrowej zawsze była wśród trzech największych dystrybutorów operatora. Wtedy też uzmysłowiłem sobie, jak nowe technologie mogą gwałtownie się przebić. Dlatego też struktury firmy przygotowywaliśmy na zetknięcie z oporem ze strony niektórych zajmujących się fotografią specjalistów, którzy nie chcą utożsamiać się z technologią cyfrową.

Jaka będzie docelowa struktura sprzedaży aparatów fotograficznych?

Sądzę, że aparaty analogowe obronią się w pewnych kategoriach, zwłaszcza profesjonalnych. Zresztą Olympus (sprzedaż aparatów tej firmy stanowi ok. 75% przychodów Euro Color - red.) oficjalnie zapowiedział, że nie zrezygnuje z ich produkcji. Jednak tempo, w jakim wzrasta sprzedaż aparatów cyfrowych, wskazuje, że nadeszła nowa era. Przegrupowanie jakościowe i ilościowe obserwujemy od trzech lat. Sądzę, że docelowo 95% rynku należeć będzie do aparatów cyfrowych, a tylko 5% do analogowych. Również rynek filmów fotograficznych przestanie już wkrótce być rynkiem masowym. Fuji, Agfa, Kodak i Konica próbują obecnie zmieniać profil produkcji.

Reklama
Reklama

Jaki sprzęt sprzedaje się obecnie najlepiej?

Gdyby zadano mi to pytanie rok temu, to powiedziałbym, że jeszcze aparaty analogowe, ale cyfrowe wchodzą bardzo szybko. Teraz udział obu grup jest podobny, ale myślę, że już za kilka miesięcy będziemy mieć do czynienia z dominacją aparatów cyfrowych.

Czy 2002 rok, jeden z najgorszych dla producentów tradycyjnych, analogowych aparatów fotograficznych, był trudny również dla Euro Color?

Mieliśmy już trudniejsze. Po rozstaniu ze wspólnikami 5 lat temu i podziale majątku firma sukcesywnie musiała uzupełniać ujemne od tamtej pory kapitały własne. W tym roku postanowiliśmy cały zysk przeznaczyć na definitywne zamknięcie tego rozdziału, co pozwala nam wkroczyć w nową optymistyczną erę tworzenia nowych projektów. Zgodnie z naszymi założeniami, skonsolidowane przychody grupy wzrosły w ubiegłym roku o 35%. Jednostkowe przychody ze sprzedaży Euro Color były wyższe o 7% i wyniosły 68,9 mln zł. Spółka odnotowała 1,7 mln zł zysku operacyjnego i 0,6 mln zł zysku netto.

Ubiegły rok był dla nas bardzo dobry. Szczególnie cenię sobie pracę włożoną w reformowanie struktur, które dziś pozwalają myśleć o skokowym rozwoju sprzedaży zarówno jeśli chodzi o ilość, jak i wartość. Magiczną sumą jest 100 mln zł przychodów. Wydaje mi się, że sprzedaż w 2003 r. na poziomie 85-90 mln zł to ambitny,Zakładamy również wypracowanie ok. 4 mln zł zysku operacyjnego i 3 mln zysku netto.

Czy prognoza, którą Pan właśnie przedstawił, dotyczy wyników skonsolidowanych czy jednostkowych?

Reklama
Reklama

Skonsolidowanych. W ubiegłym roku rozpoczęliśmy proces łączenia firmy Euro Color i Euro Concept, importera sprzętu fotograficznego, w której mamy 90% udziałów. Sądzę, że zakończy się on do końca tego roku.

Euro Concept sprzedała w ubiegłym roku swoje znaki towarowe Euro Color. To zapewne jeden z etapów ich fuzji. Jakie będą następne?

Następny etap będzie polegać na ustaleniu zadań między firmami Euro Color po konsolidacji i Euro Image, która do tej pory skupia się na sprzedaży detalicznej i nowych projektach o charakterze dystrybucyjnym (jest obecnie udziałowcem Euro Concept). Właśnie od sukcesu projektu wdrażanego obecnie przez Euro Image zależy, czy grupie uda się przekroczyć "magiczny" próg 100 mln zł sprzedaży.

Co to za projekt?

Euro Color jest przedstawicielem na Polskę francuskiej firmy Kis w zakresie sprzedaży tzw. kiosków do samoobsługowej obróbki fotografii cyfrowej. Posiadając prawo wyłączności na kraj, zaczęliśmy już tworzyć projekt FOTOSTOP, który zamierzamy realizować w oparciu o umowy franszyzy. Maszyna do samodzielnej obróbki zdjęć nie będzie jedynym elementem kiosku. Będzie tam również cyfrowe studio do zdjęć paszportowych, stoisko z rekomendowanymi przez Euro Color aparatami cyfrowymi i akcesoriami oraz punkty sprzedaży telefonów komórkowych i telekomunikacyjnych kart pre-paid.

Nasza analiza i rozmowy z operatorami sieci GSM wykazały, że chcieliby oni posiadać profesjonalne, skoncentrowane na obsłudze klientów firmy, oferujące właśnie karty przedpłacone.

Reklama
Reklama

Czy tym właśnie zajmuje się Euro-Phone, spółka, w której ma Pan 49,99% udziałów?

Euro-Phone zajmuje się tym tylko w pewnej części. Spółka żyje przede wszystkim z usług aktywacyjnych. Tworzenie projektu FOTOSTOP jest realizacją wizji, która 7 lat temu, gdy działała już firma Euro Color, sprawiła, że zdecydowałem się powołać spółkę Euro-Phone, a teraz ten projekt. FOTOSTOP łączy możliwości zaoferowania klientowi końcowemu usług i sprzętu z linii fotografii cyfrowej i telekomunikacji cyfrowej.

Czy usługi Euro Image nie będą konkurencyjne dla Euro-Phone?

Nie, bo każdy z projektów działa w innej skali. Euro-Phone jest hurtownikiem, opiekującym się regionalnymi dystrybutorami. Projekt Euro Image jest projektem detalicznym, obejmującym zarówno sprzedaż, jak i usługi. Wynika to z faktu, że fotografia cyfrowa w sposób naturalny łączy się dzisiaj z aparatami telekomunikacyjnymi, a z czasem łączyć się będzie jeszcze ściślej. Technologia w tym zakresie bardzo szybko się poprawia, w związku z czym dla nas aparat fotograficzny i aparat telekomunikacyjny w ramach technologii cyfrowej zaczynają być po prostu tym samym produktem.

Ile będzie i gdzie powstaną kioski Fotostop?

Reklama
Reklama

Do końca tego roku otworzymy ich 50, z tego ok. 25 w Warszawie, 10-15 w Trójmieście. Prowadzimy negocjacje z partnerami w innych miastach. W ciągu trzech lat sieć powiększy się do 250 punktów sprzedaży.

Ze sprawozdania finansowego Euro Color za 2002 r. wynika, że zobowiązania firmy wrosły o ok. 50% do ponad 17 mln zł. Z tego 13 mln zł to zobowiązania krótkoterminowe. Czy to Pana nie martwi?

Wzrost zobowiązań zawsze martwi. W tym przypadku jest to jednak forma oceny ryzyka, poparta również analizą firmy Olympus i Canon, które chcąc uaktywnić naszą sprzedaż, systematycznie zwiększają wysokość udzielonego nam kredytu kupieckiego. My z kolei uznaliśmy, że musimy pomóc naszym partnerom, którzy w trudnych dla nich momentach mieli trudności z uzyskaniem kredytu i szukali pomocy u nas. Ponad 90% naszych partnerów to osoby, z którymi współpracujemy 5 lub więcej lat. Wiemy więc, kto potrzebuje pomocy i w jakich rozmiarach. W związku z tym udało nam się uniknąć sytuacji, w której nasze zaufanie zostałoby wykorzystane i tym śmielej pomagamy tym, którzy Jakie są plany rozwoju skonsolidowanej już Grupy Euro Color?

Koncepcja jest już ułożona, jednak każdy plan ma prawo być planem elastycznym. Jesteśmy przedmiotem zainteresowania kilku funduszy venture capital, które deklarują chęć zainwestowania w Euro Color. Mam również kilka ofert od zagranicznych inwestorów branżowych, dla których zakup papierów Euro Color byłby sposobem na łatwiejsze wejście na polski rynek. Moją intencją jest określenie strategii rozwoju firmy dopiero po sezonie. Rozważyłbym upublicznienie firmy w perspektywie 3 lat.

Na co spółka przeznaczyłaby pozyskane środki?

Reklama
Reklama

Główne obszary naszego zainteresowania to oczywiście fotografia cyfrowa, telekomunikacja, technologie związane z internetem, przekazem obrazu i technologią SMS. Gdybym miał je połączyć, a dadzą się połączyć, to po trosze zainwestowałbym w każdy z tych segmentów. Jestem przekonany, że to nasz kierunek. Pod koniec wspomnianego 2-3-letniego okresu, który zakreślamy dzisiaj jako okres przygotowawczy do upublicznienia, część z czynionych inwestycji zacznie przynosić zyski.

Dziękuję za rozmowę.

Co to jest Euro Color?

Euro Color Sp. z o.o. jest jednym z największych dystrybutorów sprzętu fotograficznego w Polsce. Działa od 1991 r., a od 1993 r. posiada wyłączność sprzedaży produktów marki Olympus. Rocznie sprzedaje ok. 120 tys. sztuk aparatów, co według dostępnych szacunków daje jej ok. 20-procentowy udział w rynku. Większość przychodów firmy (ok. 75%) pochodzi ze sprzedaży sprzętu Olympus. Od pewnego czasu 20% przychodów Euro Color generuje udostępniając swoje towary w programach lojalnościowych partnerów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama