Po ponadtygodniowym okresie ciekawych w przebiegu notowań wczorajsza sesja upłynęła w nudnej i sennej atmosferze. Kurs kontraktów na WIG20 praktycznie przez całą sesję oscylował w wąskim przedziale. Główną przyczyną takiego stanu był fakt wypadającego święta w USA, co skutecznie wpłynęło na spadek aktywności inwestorów zarówno na rodzimym parkiecie, jak i na giełdach zagranicznych. Wyraźnie więc widać, że rynki kapitałowe nie są w stanie normalnie funkcjonować, gdy nie pracują największe giełdy świata.

Wczorajsza sesja nie wpłynęła więc na zmianę obrazu technicznego rynku kontraktów terminowych. Z długoterminowego punktu widzenia nadal najistotniejszą barierą podażową pozostaje poziom około 1190 pkt wyznaczony przez górne ramię formacji trójkąta. Jeśli strefa ta nie zostanie pokonana, wówczas kurs kontraktów może zniżkować do wysokości 1090 pkt (linia trendu łącząca dołki z października i marca). W średnim terminie jako wsparcie powinna zadziałać linia trendu wzrostowego rozpoczętego w marcu br. (poziom około 1150 pkt). Na wykresie powstaje jednak negatywna formacja podwójnego szczytu. Jeżeli wzrosty mają być kontynuowane, to wybicie ponad ramię trójkąta powinno nastąpić w niedługim czasie - równocześnie załamałoby to formację podwójnego szczytu. W przeciwnym przypadku powstająca formacja może stanowić kolejny argument po stronie niedźwiedzi.

Wskaźniki techniczne prezentują się pozytywnie. MACD ponownie wzrasta i oddala się od swej linii sygnalnej, natomiast RSI oraz Price ROC znajdują się w trendach wzrostowych. Ciekawie przedstawiają się wskaźniki +DI -DI oraz ADX. Dwa pierwsze wygenerowały sygnał kupna, a wskaźnik ADX wyraźnie wzrasta, potwierdzając tym samym występowanie trendu wzrostowego.