Konflikt PHS (ma około 38% głosów) z zarządem Stalproduktu trwa od prawie roku. Wówczas osoby i podmioty powiązane z kierownictwem firmy zaczęły przejmować nad nią kontrolę (mają już razem ponad 40% głosów). Polskie Huty Stali zażądały więc, aby niektóre transakcje i zależności zbadał rewident do spraw szczególnych. Zaproponował, żeby została nim Kancelaria Porad Finansowo-Księgowych dr Piotr Rojek z Katowic. Akcjonariusze będący w opozycji do PHS zmienili jednak uchwałę i na rewidenta wybrali firmę TM Audytor z Chełma. Ta zakończyła już pracę. - Generalnie działania zarządu i spółki zostały ocenione pozytywnie - powiedział Robert Kożuch, szef biura zarządu Stalproduktu.

Audytor ustalił, że Stalprodukt nie przekazywał własnych środków Stanisławowi Kurnikowi (członek rady nadzorczej, który kontroluje obecnie 12,4% głosów) na zakup akcji w wezwaniu ogłoszonym pod koniec sierpnia 2002 r. PHS podejrzewają, że giełdowa spółka mogła go wspierać przy tej transakcji. TM Audytor potwierdził, że S. Kurnik był finansowany przez Stalprodukt--Profil. Tę firmę w 1998 r. założył Stalprodukt i przez pewien czas w pełni kontrolował. Od 2001 r. ma w niej tylko 16%.

PHS chciał również poznać źródła finansowania i przyczyny zakupu przez Stalprodukt ponad 672 tys. własnych akcji (10% kapitału) w sierpniu 2002 r. Spółka wydała na to ponad 10 mln zł. Rewident ustalił, że na sfinansowanie transakcji Stalprodukt wziął środki znajdujące się na rachunku bieżącym. Jego zdaniem, zakup akcji własnych ograniczył możliwość zwiększenia zaangażowania w Stalprodukcie przez PHS.