Ostatnio jednym z głównych tematów ekonomicznych dyskusji, komentarzy i programów jest poziom notowań euro względem dolara. Dynamiczna zmiana parytetu wzbudza wiele emocji, często negatywnych. W Polsce może to mieć związek z historycznym przywiązaniem do dolara. Jednak obecna sytuacja, w której euro zyskuje na wartości, jest dla polskiej gospodarki dość korzystna. W dolarach bowiem płacimy za nasz import surowcowy (chodzi głównie o ropę naftową), natomiast w euro jest rozliczana większość eksportu. Oczywiście, w przypadku konkretnych spółek, np. KGHM, sytuacja może wyglądać inaczej, jednak z makroekonomicznego punktu widzenia sytuacja jest atrakcyjna. Skutki zmian wspomnianego parytetu, wraz z dobrą kondycją naszych eksporterów, znajdują wyraz w deficycie rachunku obrotów bieżących, prognozowanym za ubiegły rok na poziomie 3% PKB (oficjalne wyniki zostaną podane w piątek).

Nie należy też zapominać o tym, że zmiana powoduje relatywne obniżenie cen akcji amerykańskich spółek na niekorzyść europejskich. Tak jak do Europy napływa kapitał poszukujący możliwie wysokiego oprocentowania bezpiecznych instrumentów, tak do USA może się przemieszczać kapitał akceptujący wyższe ryzyko związane z akcjami. Sprzyjają temu ostatnie wyniki makro, które mimo 2,4-procentowego spadku zamówień na dobra trwałe postrzegane są pozytywnie.

Tymczasem na rodzimym rynku, po wczorajszej decyzji Trybunału Konstytucyjnego o zgodności ustawy referendalnej z konstytucją, nadszedł czas oczekiwania. Na wykresie WIG20 wygląda to jak czas oczekiwania na wypełnienie się formacji klina zwyżkującego. Co prawda obroty nie do końca ją potwierdzają, ale gdyby okazało się, że w odniesieniu do referendum będzie miała zastosowanie zasada "kupuj plotki, sprzedawaj fakty" drugi tydzień czerwca może być nerwowy. Napięcie na scenie politycznej będzie zapewne rosło również w związku z koniecznością przeprowadzenia reformy finansów publicznych, której kształt będzie coraz trudniejszy do przyjęcia po śmiałych decyzjach o wprowadzeniu podatku liniowego przez naszych sąsiadów.