Po tym, jak Ministerstwo Skarbu Państwa unieważniło trzeci już przetarg na zakup akcji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, startująca w nim Muza zapowiedziała alternatywny plan rozwoju. Nadal zamierza przejmować, ale - wyjaśnia Marcin Garliński, prezes Muzy - tym razem nie wydawnictwa podręcznikowe, ale zbliżone charakterem do działalności giełdowej firmy.
Wszystko wskazuje jednak na to, że scenariusz, zakładający poszerzenie grupy o kilka mniejszych, ale ciekawych pod względem fundamentalnym firm, będzie musiał zaczekać. Wynika to z faktu, że większość oficyn o ugruntowanej pozycji, które przystawałyby do planu Muzy, jest własnością osób prywatnych.
Kategoryczne "nie"
Na pytanie, czy wydawnictwo Prószyński i S-ka jest na sprzedaż, Wiesław Prószyński, prezes i 25-proc. akcjonariusz oficyny powiedział krótko: "Nie". Podobną odpowiedź usłyszeliśmy od Tomasza Szpondera, prezesa i współwłaściciela poznańskiego Domu Wydawniczego Rebis, który prowadzi razem z żoną. - Nie zamierzam sprzedawać firmy, a na pewno nie w perspektywie 2-3 lat. Nie słyszałem też o oficjalnych planach konsolidacyjnych Muzy ani o rozmowach w tej sprawie - powiedział T. Szponder.
Wiesław Uchański, prezes i właściciel Iskier, porównał pytanie o sprzedaż wydawnictwa z pytaniem o rozwód. - Dla mnie to jest pytanie osobiste. Nie nosiłem się do tej pory z takim zamiarem. Nie ukrywam, że miałem kilka propozycji, ale zawsze od firm zagranicznych i już jakiś czas temu - powiedział.