Istnienie i dalszy rozwój Vistuli zależą od zawarcia wielostronnego porozumienia z bankami - wierzycielami - przypomina spółka w specjalnym komunikacie. BPH PBK, BRE i WestLB zgodziły się do końca czerwca zawiesić działania egzekucyjne. Gotowe są rozmawiać o prolongacie spłaty długów. Stawiają jeden warunek - likwidacja dwuwładzy w firmie.
Bez BZ WBK
W tym gronie nie ma Banku Zachodniego WBK. Tymczasem wraz z WestLB podjął on już wcześniej działania egzekucyjne. W przypadku drugiej instytucji zostały one zablokowane przez sąd, do którego odzieżowa spółka złożyła wniosek o układ. Wierzyciel wrócił więc do stołu rozmów. W tej sytuacji, jak twierdzi Vistula, jej los jest teraz jedynie w rękach Irlandczyków, kontrolujących BZ WBK. Bank uzyskał w sądzie klauzulę wykonalności do bankowego tytułu egzekucyjnego. Daje mu to możliwość zajęcia rachunków bankowych spółki oraz wystąpienia o ustanowienie hipotek przymusowych na ostatnich wolnych jeszcze od obciążeń nieruchomościach firmy w Krakowie i Przeworsku.
Widmo upadłości
Zarząd Vistuli najbardziej obawia się, że jeżeli BZ WBK rozpocznie stanowczą egzekucję, to zmusi tym samym pozostałych wierzycieli do działania. To zaś będzie oznaczać tylko jedno - ogłoszenie upadłości, bo firma nie ma pieniędzy, by w krótkim czasie spłacić około 36 mln zł zobowiązań. Zarząd Vistuli zwraca przy tym uwagę, że przedstawiciele BZ WBK nie wydali do tej pory oświadczenia o wstrzymaniu działań egzekucyjnych. Skarży się, że odmawiają prowadzenia dalszych negocjacji. Jednocześnie, jak ocenia zarząd, Bank Zachodni WBK dąży do odzyskania swoich należności bez oglądania się na interes innych banków, które okazały zrozumienie dla dramatycznej sytuacji przedsiębiorstwa.