Średnia roczna stopa zwrotu "leśnego" funduszu jest ponaddwukrotnie wyższa (9,2%) niż rentowność 10-letnich irlandzkich obligacji rządowych (3,7%). W przypadku funduszy akcyjnych w ostatnich trzech latach wielu inwestorów musiało pogodzić się z ujemną stopą zwrotu. W ciągu ostatniej dekady w funduszach inwestujących w lasy ulokowało kapitały ok. 10 tys. Irlandczyków.
Fundusze skupione w grupie Irish Forestry Services środki otrzymane od inwestorów lokują w ziemię, na której sadzone są później lasy. Działanie to jest popierane przez miejscowy rząd oraz Unię Europejską, które dofinansowują to przedsięwzięcie. W Irlandii klimat wyjątkowo sprzyja takim inwestycjom. Drzewa rosną tam trzy razy szybciej niż na kontynencie europejskim.
- Lokowanie kapitałów w takich funduszach traktuję jako dywersyfikację ryzyka. Tu mam zapewnioną roczną stopę zwrotu, podczas gdy inwestowanie na rynku akcji teraz przypomina hazard - powiedział Bloombergowi Ian McConkey, 38-letni mieszkaniec Dublina, który zainwestował "w lasy" 10 tys. euro.