Obawiamy się, że przynajmniej w krótkim okresie trudno będzie go powiększyć. Dwie ostatnie świece wskazują na narastającą chęć realizacji zysków. Najpierw utworzyła się spadająca gwiazda, potem świeca z czarnym korpusem. Nie ma się czemu dziwić - od jesieni 2002 r. cena tych akcji wzrosła o przeszło 200%. Wskaźnik C/Z przekracza 50, więc walory dość szybko stały się "drogie". Do tego w całym sektorze technologicznym ostatnim sesjom towarzyszą bardzo duże obroty, co ostrzega przed nadchodzącym przesileniem koniunktury. Nie do końca wiadomo, jak będzie oddziaływać informacja o wszczęciu przez SEC postępowania przeciwko IBM.
Jesteśmy jednak w dobrej sytuacji. Stosując się do przyjętej zasady sprzedaży akcji, z chwilą gdy kurs spadnie 10% poniżej ostatniego maksimum, w najgorszym wypadku zarobimy na tej transakcji ponad 10%. Dolar kosztuje prawie dokładnie tyle samo, ile trzy tygodnie temu, więc różnice kursowe nie wpływają na wynik inwestycji.