Wydarzeniem wtorkowej sesji była nieoficjalna informacja o wynikach "subskrypcji" akcji TP, oferowanych przez Kompanię Węglową. Zgłoszone zapotrzebowanie znacznie przewyższyło podaż. Instytucjom, które nie otrzymały zamówionej liczby akcji, pozostało ich dokupienie w trakcie notowań ciągłych.

Mimo mało przekonujących oznak ożywienia gospodarczego indeksy giełd amerykańskich ustanawiają nowe szczyty. S&P 500 naruszył linię 3-letniej bessy. Pokonywanie tak ważnych oporów powinno jednak następować w warunkach powszechnego niedowierzania. Trudno mówić o takiej sytuacji, gdy wskaźnik nastrojów Investor Intelligence osiąga rekordowe poziomy. Jednocześnie rynki całkowicie ignorują ryzyko deflacji, która - jeśli rzeczywiście wystąpi - spowoduje spustoszenie w budżetach mocno zadłużonych amerykańskich gospodarstw domowych, przyczyni się do ograniczenia konsumpcji i szybkiej erozji zysków spółek.

Inwestorzy, nabywający obecnie akcje na GPW, liczą zapewne na to, że powrót spadków na giełdach zagranicznych nie nastąpi zbyt szybko. Z jednej strony, jest możliwe, że obecne wzrosty w USA stanowią zasadniczą korektą 3-letniej bessy. W takim przypadku do osiągnięcia pierwszego istotnego poziomu zniesienia pozostało jeszcze całkiem sporo miejsca. Z drugiej strony, interesująca jest analogia do giełdy tokijskiej. Pod koniec maja 1994 r. indeks NIKKEI o około 5% przebił od dołu linię szyi wieloletniej formacji głowy i ramion, ale niedługo się ponad nią utrzymał. Obstawianie dalszych wzrostów na rynkach akcji jest obecnie ryzykowną spekulacją.

Wniosek ten odnosi się również do GPW, choć wydaje się, że ciągle niski udział akcji w portfelach OFE oraz ogólne zainteresowanie rynkami naszego regionu zwiększają szansę na chwilowe wzrosty. Wyrażony w dolarach indeks MSCI Eastern Europe wzrósł w tym roku już o ponad 22%, a odpowiedni indeks dla Polski zaledwie o 1%. Daje to spory dystans do odrobienia, ale oznacza też, że nasze spółki postrzegane są fundamentalnie znacznie słabiej od spółek z rynków sąsiednich. Duży popyt na walory TP może sygnalizować zmianę tego nastawienia lub stanowić wyjątek potwierdzający regułę.