Środowe notowania na rynku złotego zostały zdominowane przez doniesienia z Węgier. Dewaluacja centralnego parytetu dla forinta pogorszyła nastroje w całym regionie. W ślad za mocnym spadkiem węgierskiej waluty (przez ostatni tydzień straciła ok. 9%, tylko wczoraj ponad 5%) spadła też czeska korona. Złoty zniżkował w dużo mniejszym stopniu. Pamiętajmy jednak, że przez kilka ostatnich miesięcy był on jedną ze słabszych walut w regionie, co było wynikiem niepokojów politycznych. Wczoraj na przedpołudniowym fixingu NBP dolar kosztował 3,7869, a euro 4,4428 zł. Po południu za te waluty trzeba było zapłacić po 1-2 gr więcej. Euro znalazło się na najwyższym poziomie od końca marca. Jeśli zdoła przekroczyć poziom 4,46 zł, będzie się dalej umacniać.

Dużo spokojniej było na rynku EUR/USD. Trwała korekta kwietniowo-majowej zwyżki, ale wzrost wartości dolara był niewielki. Po południu za wspólną walutę trzeba było płacić 1,17 USD. Wydarzeniem będzie dzisiejsza decyzja EBC w sprawie stóp procentowych. Ich obniżka umocniłaby pozycję dolara 1,22.