Reklama

Fundusze nie rezygnują z mediów

Telewizja kablowa, radio i magazyny specjalistyczne to segmenty polskiego rynku mediów najczęściej wskazywane przez inwestorów finansowych jako atrakcyjne obszary do inwestowania. Obecne na nim fundusze venture capital i private equity liczą, że branża wkrótce przezwycięży kryzys zaufania i problemy finansowe.

Publikacja: 06.06.2003 09:45

Ubiegły rok nie był dla nich owocny pod względem liczby nowo pozyskanych projektów. Czy sytuacja zmieni się w tym roku? Jego początek przyniósł zapowiedź znaczących zmian na rynku telewizji kablowej. Tymczasem zapaść na rynku reklamy spowodowała, że inwestorzy rezygnują z inwestycji w firmy, dla których jest ona jedynym źródłem utrzymania. Coraz częściej prezentują też "oportunistyczne" podejście do inwestycji w sektorze, który, ich zdaniem, przeżywa dwa rodzaje kryzysów: ekonomiczny i zaufania.

2002 rok należał do kablówek

Wyspecjalizowane fundusze do tej pory lokowały swoje środki głównie w media elektroniczne. Ujemne skutki dekoniunktury na rynku reklamowym niektóre z nich uzupełniają wpływami z działalności dystrybucyjnej.

- Przychody z dystrybucji, z wyjątkiem sieci telewizji kablowych, stanowią niewielką część ogólnych przychodów medialnych firm - zaznacza Marcin Duszyński, doradca z firmy Capital One.

Nie bez przyczyny największą co do wartości transakcją, zainicjowaną jeszcze w ubiegłym a zakończoną już w 2003 roku, była sprzedaż Aster City przez Elektrim Telekomunikacja. Konsorcjum finansowe, utworzone przez amerykańskiego potentata Hicks Muse Furst and Tate, fundusz Argus Capital International, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, ABN Amro i RZB, zapłaciło za udziały w tej firmie 110 mln euro.

Reklama
Reklama

- Fundamenty branży są bardzo interesujące. 80% reprezentujących ją firm ma zazwyczaj dominującą pozycję na rynkach lokalnych, a wydatki kapitałowe za sobą. Wprowadzenie kolejnych usług, przy niewielkich nakładach, daje możliwość wypracowania znacznego wzrostu - uważa Arkadiusz Podziewski, dyrektor w Innova Capital, funduszu, który pod koniec 2002 roku kupił udziały w Śląskiej Telewizji Kablowej. Była to jedyna ubiegłoroczna inwestycja Innovy. - Interesowaliśmy się również telewizjami kablowymi Telekomunikacji Polskiej. Jednak ze względu na obecność w przetargu inwestorów branżowych aktywnie konsolidujących rynek - zrezygnowaliśmy. Ich sieci są zlokalizowane praktycznie "tuż za rogiem", co sprawia, że inna jest ekonomika tego przedsięwzięcia - mówi A. Podziewski. Jak już informowaliśmy, na krótkiej liście potencjalnych kupców sieci telewizyjnych TP znalazły się Vectra i Multimedia.

Przedakcesyjny przyczółek

Aster City to pierwsza inwestycja Hicks Muse w rejonie Europy Środkowowschodniej i - jak mówi Shona Prendergast, reprezentująca fundusz w Londynie - pierwsza w Europie w ogóle. Fundusz koncentruje się przede wszystkim na inwestycjach w firmy medialne. - Jesteśmy pionierami strategii "kupuj i buduj". Fundusz na Europę skupia środki w wysokości 1,5 mld USD - wyjaśnia S. Prendergast. Nie chciała jednak zdradzić, jakie są plany Hicks Muse wobec polskiego rynku.

Szczegółowo o planach na najbliższą przyszłość nie chce też mówić Paul Scott, zarządzający funduszem Argus Capital International, inwestującym zarówno w akcje (od 5 do 25 mln USD w jedno przedsięwzięcie), jak i w instrumenty dłużne. Zdradza jedynie, że trwają prace nad kilkoma inwestycjami. Czy są to kolejne telewizje kablowe? Odmawia komentarza. - Interesują nas ciekawe medialne projekty, które mają "ręce i nogi" pod względem komercyjnym - mówi ogólnie P. Scott. - Nie może to być na pewno kolejna telewizja Puls - dodaje. Podziela zdanie większości funduszy inwestujących w tę branżę: - Sądzimy, że media w Polsce i krajach ościennych, które wkrótce wejdą do Unii Europejskiej, oferują znaczne możliwości wzrostu - wyjaśnia. Na pytanie, co się stanie, jeśli Polacy zagłosują w czerwcowym referendum na "nie", odpowiada: - W ogóle nie biorę takiej możliwości pod uwagę.Radiostacje: atrakcyjne,

bo drobne

Fali inwestorów strategicznych po wejściu Polski do UE spodziewają się również zarządzający funduszami, które zainwestowały w przemysł radiowy. W sektorze tym obecny jest od kilku lat Advent International (udziałowiec Eurozetu i Radia Kolor).

Reklama
Reklama

Baring Central European Fund, fundusz zarządzany przez Baring Private Equity Partners, jest właścicielem 49% akcji w grupie CR Media, o łącznych przychodach w wysokości ok. 25 mln USD, skupiającej poprzez spółkę zależną Ad Point 10 stacji lokalnych. Pierwsze radiostacje grupa CR Media przejęła w listopadzie 2001 r. - Media to segment gospodarki, który jest szczególnie ciekawy pod względem inwestycyjnym w krajach, gdzie rynek ten jest ciągle rozdrobniony - mówi Jacek Pogonowski, partner w BPEP. Jak zaznacza, w ograniczonym stopniu dotyczy to już polskich segmentów - telewizyjnego i prasowego.

Inaczej jest w przypadku branży radiowej, którą konsolidacja dopiero czeka. - Sądzę, że miejsce jest dla maksymalnie czterech grup, wśród których będą zarówno organizmy czysto radiowe, jak i skupione wokół spółek medialnych, takich jak Agora - ocenia J. Pogonowski. Szacuje też, że radiostacje CRMedia mają obecnie ponad 2-proc. udział w łącznym rynku reklamy radiowej. - Sądzimy, że aby w przyszłości być ciekawym partnerem dla inwestora branżowego, udział w rynku grupy powinien wynosić 10-15% - uzupełnia.

Już od 2-3 lat na rynku radiowym widać formujące się grupy: oprócz CRMedia, podobną buduje Zjednoczone Przedsiębiorstwo Rozrywkowe (rozgłośnie Eska), Agora (ponad 20 lokalnych stacji) oraz Episkopat Polski (26 stacji działających pod marką Radio Plus). Udziałowcem tej ostatniej sieci jest Prokom Investment.

A zaufanie już nie to

W przeciwieństwie do Innovy Capital czy Argus International, Baring Private Equity Partners nie planuje obecnie nowych inwestycji w sektorze mediów.

- Rynek mediowy przeżywa kryzys: zarówno ekonomiczny, jak i zaufania - mówi J. Pogonowski. Ostrożne podejście w stosunku do sektora prezentuje również Dresdner Kleinwort Capital. - Fundusz podchodzi do dalszych inwestycji na rynku radiowym w sposób oportunistyczny: będziemy przyglądać się różnym możliwościom, i jeżeli pojawi się coś interesującego, to będziemy rozmawiać. Oczywiście teraz cały polski rynek reklamowy jest w trudnej sytuacji, a media "nie-telewizyjne" w szczególności. Ich depresja nie będzie jednak trwała wiecznie - dodaje Leszek Muzyczyszyn, dyrektor inwestycyjny Dresdner Kleinwort Capital.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama