Produkt krajowy brutto Szwajcarii zmniejszył się w I kwartale br. w stosunku rocznym o 1% po spadku o 0,7% w ostatnich trzech miesiącach ub.r. - poinformował Państwowy Sekretariat ds. Gospodarczych w Bernie. A - według najprostszej definicji - dwa kolejne kwartały spadku PKB to już recesja.
Kurs franka wzrósł prawie o 5% w stosunku do dolara w tym roku, co zmniejszyło przychody eksporterów, którzy wytwarzają ok. połowy PKB. Do tego doszedł spadek PKB w I kwartale w Niemczech i we Włoszech, a także w Holandii, co spowodowało spadek popytu na szwajcarskie towary. Słaba koniunktura w strefie euro bardzo niekorzystnie wpływa na szwajcarską gospodarkę. Komisja Europejska prognozuje tempo wzrostu w tym regionie na 0,1% w II kwartale.
Przychody ze szwajcarskiego eksportu włącznie z turystyką spadły w I kwartale o 9,1% w porównaniu z ostatnimi trzema miesiącami ub.r. Mocniejszy frank spowodował bowiem, że szwajcarskie towary i usługi sprzedawane za granicą stały się droższe, a więc mniej konkurencyjne. W wyniku wzrostu kursu franka zmniejszyły się też przychody osiągane w Stanach Zjednoczonych przez wielonarodowe spółki, takie jak Nestle.
Dekoniunktura gospodarcza zmusza również największe szwajcarskie firmy, np. Credit Suisse, Swiss Life czy Clariant do zmniejszania zatrudnienia, by w ten sposób poprawić wyniki finansowe. Bezrobocie wynosiło w kwietniu 3,9%, a więc było najwyższe od 4,5 roku, ale rząd nie wyklucza, że w najbliższych miesiącach może wzrosnąć. A taka prognoza w połączeniu ze spadkiem PKB sprawia, że konsumenci ostrożniej wydają pieniądze. W I kwartale wydatki konsumpcyjne wprawdzie wzrosły w Szwajcarii o 1,2%, ale prawie cały ten wzrost był wynikiem zwiększenia kosztów mieszkań, ochrony zdrowia i żywności. W większości wzrost ten spowodowało podniesienie o 10% od 1 stycznia składki na służbę zdrowia. n
Szwajcarski bank centralny w ostatnich dwóch latach już 7 razy obniżał stopę procentową. Wynosi ona obecnie 0,25%. Tak więc w dziedzinie polityki pieniężnej władze niewiele już mogą zrobić dla ożywienia gospodarki. Zwłaszcza że wcześniejsze decyzje okazały się mało skuteczne, bo celem co najmniej czterech z owych siedmiu obniżek było zahamowanie wzrostu kursu franka.