- W zaistniałej sytuacji nie będziemy poszukiwać nowego inwestora dla ProSieben. Sprzedaż aktywów może nastąpić najwcześniej za 2 lata - zapowiedział Wolfgang Hartmann, członek zarządu Commerzbanku, jednego z banków, któremu KirchMedia jest winna pieniądze.
W środę z zakupu najcenniejszych aktywów KirchMedia, jakimi są stacja telewizyjna ProSieben, a także prawa niemieckiego koncernu do wyświetlania najbardziej popularnych hollywoodzkich produkcji, wycofał się inwestor z USA - Haim Saban, producent popularnych nie tylko za Atlantykiem filmów animowanych z cyklu "Mighty Morphin Power Rangers". Amerykański milioner zrezygnował, ponieważ nie mógł znaleźć partnera, który pomógłby mu sfinansować to przedsięwzięcie. Takiej chęci nie wyraziły nawet znane firmy wyspecjalizowane w wykupywaniu bankrutujących spółek - Carlyle Group czy Texas Pacific Group.
Banki-wierzyciele, wśród których poza Commerzbankiem znajdują się też m.in. HVB Group i Bayerische Landesbank Girozentrale, zamierzają teraz poczekać na wzrost kursu akcji ProSieben. W środę, po decyzji H. Sabana staniały one aż o 6%, ale wczoraj w połowie sesji drożały o 4,2%. W oczekiwaniu na wzrost kursu wierzyciele zamierzają dokapitalizować stację telewizyjną. Zobowiązania KirchMedia wobec nich szacuje się na 9 mld euro.
Jest jeszcze jednak pewna szansa, że ProSieben zostanie sprzedana wcześniej. Być może do negocjacji w sprawie jej zakupu powróci teraz niemiecki wydawca gazet z programem telewizyjnym - Heinrich Bauer, który w marcu przegrał batalię z Haimem Sabanem. Rzecznik H. Bauera poinformował wczoraj, że przedsiębiorca rozważa taki scenariusz.