Reklama

Systemy emerytalne do zmiany

Europejskie rządy starają się przyspieszyć reformowanie systemów emerytalnych. Jeśli tego nie zrobią, to w 2030 r. deficyty budżetowe Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii sięgną 5,5 bln USD - obliczył Bank Światowy.

Publikacja: 07.06.2003 09:14

Kraje Unii Europejskiej próbują obniżać koszty finansowanych przez państwo emerytur, podnosząc wiek emerytalny albo zmniejszając świadczenia. Włochy, które od 1 lipca przejmą przewodnictwo w Unii, chcą, by 15 państw opracowało dyrektywy dla rządów w sprawie gruntownego zreformowania systemów emerytalnych.

Dotychczas podejmowane próby w tym względzie wywołują strajki, które w maju sparaliżowały transport publiczny we Francji, a w Austrii były największym protestem pracowniczym od zakończenia II wojny światowej. Francuskie związki zawodowe zapowiedziały kolejne akcje na wtorek, kiedy parlament ma rozpocząć debatę nad rządowym projektem ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym.

Kraje Unii Europejskiej przeznaczają na emerytury prawie 12% wydatków budżetowych. Jest to dwa razy więcej niż w innych państwach uprzemysłowionych, takich jak USA, Japonia czy Australia - wynika z obliczeń Organizacji ds. Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Zmniejszająca się liczba urodzin i przewidywane przedłużanie się życia spowodują, że w 2050 r. na jednego emeryta będzie przypadało 2 pracujących. Teraz jest ich 4. W Unii Europejskiej mieszka obecnie ok. 60 mln emerytów.

Rządy nalegają więc na spółki i obywateli, by w większym stopniu brali na siebie odpowiedzialność za finansowanie życia w podeszłym wieku. Tymczasem spadające przez trzy lata kursy akcji i obniżane stopy procentowe spowodowały deficyty również w pracowniczych i indywidualnych funduszach emerytalnych. W największej europejskiej firmie naftowej Royal Dutch/Shell deficyt ten na koniec ub.r. wyniósł aż 6 mld USD.

W Wielkiej Brytanii, największym europejskim rynku prywatnych funduszy emerytalnych, 100 największych spółek notowanych na londyńskiej giełdzie miało łączny deficyt sięgający 73 mld USD. Tylko dwie z nich nie odnotowały braków w tych funduszach. Mimo to, kłopoty spółek są bez porównania mniejsze od problemów, przed jakimi mogą stanąć rządy Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii. Bank Światowy szacuje, że bez zreformowania systemu emerytalnego deficyt budżetowy tych państw w 2030 r. sięgnie 87% produktu krajowego brutto wypracowanego w 2000 r.

Reklama
Reklama

W Niemczech rosnąca liczba emerytów spowoduje, że bez zmian dotychczasowej polityki wydatki publiczne wzrosną do 70% PKB w 2030 r. Niemiecki parlament 1 czerwca uchwalił program częściowych zmian w tym systemie. Polegają one na zmniejszeniu niektórych zasiłków i złagodzeniu przepisów o zwalnianiu pracowników. Rząd zamierza też zaoszczędzić trochę pieniędzy, zmieniając zasady rewaloryzowania emerytur. Byłyby one powiązane z cenami, a nie z płacami.

Rząd Włoch planuje wydłużenie średniego wieku przechodzenia na emeryturę o 5 lat, do 65 lat. Rząd Francji chce zrównać wiek emerytalny pracowników sektora prywatnego i budżetówki, dodając tym ostatnim 2,5 roku. Rząd ostrzegł, że bez zreformowania systemu deficyt budżetowy w 2020 r. sięgnie 50 mld euro. W Austrii brak reform w tej dziedzinie spowoduje, że albo składki emerytalne będą musiały wzrosnąć o 53%, albo świadczenia zostaną zmniejszone o 45%, albo wreszcie trzeba będzie pracować o 11 lat dłużej, by zasłużyć na emeryturę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama