Od spadków rozpoczął się nowy tydzień na giełdach nowojorskich. Inwestorzy najchętniej sprzedawali walory producenta telefonów komórkowych - Motoroli. Spółka obniżyła wczoraj prognozę wyników w bieżącym roku, podając dość zaskakujący powód - epidemię SARS na Dalekim Wschodzie. Drugą firmą, która poniedziałkowej sesji z pewnością nie uzna za udaną, była instytucja finansowa działająca na rynku hipotecznym - Freddie Mac. Wczoraj do dymisji podało się trzech członków zarządu firmy, co utwierdziło rynek w przekonaniu, że doszło w niej do nieprawidłowości księgowych. Śledztwo w tej sprawie prowadzi już od pewnego czasu Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Taniały też papiery firm produkujących sprzęt telekomunikacyjny na czele z Nortel Networks, a było to następstwem raportu Lehman Brothers, w którym analitycy uznali tę branżę za przewartościowaną. W takich warunkach do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones spadł o 0,91%, a wskaźnik Nasdaq Composite stracił 1,44%.
Informacje o spadkach za Atlantykiem utrwaliły także poranne zniżki na największych giełdach zachodnioeuropejskich. Spadkom liderowała Nokia. Po korekcie prognozy Motoroli inwestorzy utrwalili się w przekonaniu, że dziś to samo zrobi fińska spółka, największy producent telefonów komórkowych na świecie. Na giełdzie londyńskiej, gdzie indeks FT-SE 100 stracił 0,52%, najmocniej taniały walory największej światowej firmy cateringowej Compass. Zniżce indeksu nie zapobiegł nawet silny popyt na akcje spółki zbrojeniowej BAE Systems (+7%) w związku ze spekulacjami, że rząd brytyjski planuje jej połączenie z którymś z amerykańskich potentatów branży - Lockheed Martin lub Boeing. Paryski wskaźnik CAC-40 spadł wczoraj o 1,23%, a najmocniej taniały papiery spółek reagujących na korektę Motoroli - STMicroelectronics i Alcatela. Podobnie było na giełdzie frankfurckiej, gdzie najsilniej spadały notowania Siemensa i Infineona. O ponad 5% obniżyła się cena akcji monachijskiego banku HVB. Potraktowano to jako korektę piątkowych wzrostów, gdy papiery HVB rosły w związku ze, zdementowanymi później plotkami na temat fuzji z Commerzbankiem. Indeks DAX spadł o 1,05%.