Wtorkowa sesja na rynku kontraktów terminowych na WIG20 charakteryzowała się bardzo niską zmiennością i niewielką aktywnością graczy. Na rynku w związku z tym nie pojawiły się żadne istotne sygnały.

Kontynuacja korekty spadkowej w USA przełożyła się na nieco niższe od poniedziałkowego zamknięcie otwarcie na kontraktach. Podczas sesji panowała duża niepewność związana z wydarzeniami na scenie politycznej, co zaowocowało ostrożnością przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Pomimo dość stabilnego zachowania giełd Eurolandu rodzimy indeks praktycznie całą sesję przebywał poniżej wczorajszego zamknięcia.

Zgodnie z oczekiwaniami wielu uczestników rynku wynik referendum został zdyskontowany już w poprzednim tygodniu, w związku z tym od poniedziałku mamy do czynienia z realizacją zysków. Doprowadziło to do utworzenia na wykresie dziennym formacji objęcia bessy. Z jednej strony można traktować to jako sygnał głębszej korekty z drugiej jednak już kilkakrotnie podczas obecnego trendu wzrostowego mieliśmy do czynienia z kilkoma zwrotami na rynku, po których nie następowała dalsza wyprzedaż.

Na razie bykom udało się obronić wsparcie w strefie 1198-1200 pkt., jego przełamanie oznaczać będzie dalszą przecenę co najmniej do 1185 pkt. Oporem dla wzrostów pozostaje strefa 1218-1220 pkt.

Bardzo niska dynamika trendu wzrostowego negatywnie odbija się na wskaźnikach technicznych. Na ROC i Ultimate tworzą się już od dłuższego czasu negatywne dywergencje. Przekonujących sygnałów sprzedaży jednak nadal brak. Należy zwrócić uwagę również na zachowanie bazy, która cały czas pokazuje duży pesymizm wśród graczy na rynku terminowym i tym samym zwiększa ryzyko posiadania krótkich pozycji.