To pierwszy były dyrektor generalny spółki skazany na karę więzienia w fali skandali, jakie wstrząsały Wall Street w ciągu minionych kilkunastu miesięcy.
- Szkody, jakie pan spowodował, są nie do oszacowania - usłyszał 55-letni Waksal w uzasadnieniu wyroku. Sędzia William H. Pauley okazał się bardzo surowy i zignorował apel oskarżonego o łagodniejszy wymiar kary. Były szef ImClone już wcześniej przyznał się do winy i wyrok 87 miesięcy więzienia to niemal maksimum, jakiego domagała się federalna prokuratura. Według sędziego, Waksal zawiódł zarówno swoją własną spółkę, jak i swoją rodzinę oraz inwestorów.
Waksal był oskarżony o próbę sprzedaży udziałów własnej firmy w grudniu 2001 r., przed upowszechnieniem informacji o negatywnej opinii władz federalnych na temat wydania licencji na nowy preparat antyrakowy Erbitux. O decyzji władz Waksal powiadomił także swoich krewnych i znajomych, którzy spieniężyli z zyskiem akcje ImClone, zanim spadł kurs. Dzięki temu córka Waksala Aliza uniknęła strat w wysokości około 630 tys. USD. Wśród znajomych szefa ImClone znalazła się także Martha Stewart, gwiazda telewizyjna, która będzie odpowiadała za oszustwo giełdowe w oddzielnym procesie.
Waksal zacznie odsiadywać wyrok dopiero 2 lipca w więzieniu federalnym w bazie amerykańskich sił zbrojnych na Florydzie. Do tego czasu ma zakaz opuszczania swojego mieszkania na Manhattanie i znajdować się będzie pod nadzorem elektronicznym.
Jakby na ironię, lek produkowany przez ImClone przeszedł pomyślnie testy w Unii Europejskiej i może wkrótce wejść do sprzedaży. Także druga seria badań w USA okazała się pomyślniejsza i Erbitux ma szansę na zatwierdzenie.