Na łamy prasy niemieckiej powróciły rozważania dotyczące ewentualnej dymisji ministra finansów Hansa Eichela. Wprawdzie niedawno zdementowano informację na ten temat, podaną przez tygodnik "Focus", ale ponownie sprawą zainteresował się magazyn "WirtschaftsWoche".
Stwierdzono w nim, że Hans Eichel może zrezygnować z zajmowanego stanowiska, jeżeli kanclerz Gerhard Schröder nie poprze jego planu likwidacji państwowych subsydiów, które uniemożliwiają redukcję olbrzymiego deficytu budżetowego. Minister finansów nie chce dopuścić do tego, by w 2004 r., po raz trzeci z rzędu, przekroczył 3% produktu krajowego brutto. Tymczasem kanclerz wyklucza dodatkowe cięcia w wydatkach publicznych, jeżeli przyszłoroczny wzrost gospodarczy nie osiągnie 2%.
Trudna sytuacja budżetowa stała się dla rządu w Berlinie szczególnie kłopotliwa, gdyż zgodnie z zapisem w traktacie z Maastricht, przeforsowanym właśnie przez Niemcy, deficyt nie powinien przewyższać 3% PKB. Komisja Europejska usiłuje wyegzekwować ten obowiązek, wskazując na strukturalne przyczyny niedoborów budżetowych, takie jak rozbudowany system świadczeń socjalnych oraz niechęć do liberalizacji rynku pracy. Jeżeli do stycznia 2004 r. Niemcy nie ograniczą deficytu do 3% PKB, może im grozić kara odpowiadająca 0,5-1% PKB.
Hans Eichel przyznał już, że spełnienie w bieżącym roku wymogów UE nie będzie możliwe. Tegoroczny deficyt wyniesie prawdopodobnie 3,4% PKB, wobec 3,6% w roku ubiegłym. Minister finansów wycofał się też z zamiaru zbilansowania budżetu do 2006 r. ze względu na stagnację w gospodarce niemieckiej, W dalszym ciągu zabiega jednak o redukcję przyszłorocznego deficytu do niecałych 3% PKB i w tym celu chciałby wyeliminować wszystkie zbyteczne dotacje oraz ulgi podatkowe.
Ministrowi finansów zależy też na wprowadzeniu o rok wcześniej, tj. już w przyszłym roku, cięć w podatkach o wartości 25 mld euro, co stworzyłoby lepsze warunki do ożywienia aktywności w niemieckiej gospodarce. Aby zrównoważyć związany z tym spadek wpływów, zamierza sprzedać rządowy udział w Deutsche Telekom państwowemu bankowi Kreditanstalt für Wiederaufbau.