Toyota, która zajmuje trzecie miejsce na świecie pod względem wielkości produkcji za GM i Fordem i czwarte pod względem przychodów, ma największą wartość rynkową i zyski. 94,5 mld USD kapitalizacji Toyoty to więcej niż łączna wartość rynkowa GM, Forda, DaimlerChryslera i Volkswagena. Od amerykańskiego giganta więcej warte są też Honda i Nissan.
Inwestorzy bardziej sobie cenią trzech japońskich producentów samochodów z prostego powodu - oni więcej zarabiają i prawdopodobnie nadal tak będzie. Podczas gdy General Motors i Ford kładą nacisk na wielkość sprzedaży, to inwestorów bardziej interesują zyski japońskich spółek, które dzięki wydajności i jakości mogą produkować samochody taniej i łatwiej je sprzedawać.
W roku finansowym, zakończonym 31 marca Toyota z każdych 100 USD przychodów zarobiła 5,88 USD netto. W Hondzie, ósmej pod względem wielkości produkcji, wskaźnik ten wyniósł 5,35 USD, a w dziewiątym Nissanie - 7,23 USD. Dla porównania, General Motors w tym samym okresie zarobił 1,57 USD na 100 USD przychodów, a Ford 61 centów.
Ta mniejsza rentowność amerykańskich firm wynika przede wszystkim z ich olbrzymiego obciążenia funduszami emerytalnymi, większych rabatów udzielanych dla pozyskania klientów i z tego, że mają mniej wydajne fabryki.
Zobowiązania emerytalne General Motors na koniec ub.r. wynosiły 92,2 mld USD, a Toyoty 13 mld. W maju na rynku północnoamerykańskim średni rabat udzielany przez General Motors wynosił 3916 USD, a przez Forda 3624. Toyota obniżyła ceny swoich samochodów średnio o 2259 USD, Nissan o 1509, a Honda o 1022 USD.