Polska to bardzo dziwny kraj. Im dłużej w nim żyję, tym bardziej się dziwię. Zaczynam mieć jednak coraz większe wątpliwości, czy okazywanie zdumienia jest jeszcze zdrowym objawem. Być może jest to stan świadczący o upośledzeniu umysłowym osoby dziwiącej się, gdyż rzeczy dziwne po jakimś czasie na tyle normalnieją, że stają się obowiązującym kanonem. Wówczas takie cechy jak uczciwość, prawdomówność, pracowitość, rzetelność stają się przywarami nieudaczników i frajerów.
Polska to zmotoryzowany kraj, ale jak nie przykombinujesz, to daleko nie pojedziesz. Do tej pory jestem pod wrażeniem podróży nowym mercedesem sport CLK kompressor. Czteroosobowe sportowe coupe prowadziło się idealnie. Moje zdumienie wzbudził jednak dowód rejestracyjny, z którego wynikało, że ów wehikuł to nie dwudrzwiowy bolid, ale ciężarówka z kabiną przewidzianą na dwie osoby. W przekonaniu, że się nie mylę, utwierdziła mnie wmontowana z tyłu krata. Ponieważ Polak potrafi, zacząłem odruchowo w niewielkim bagażniku, czyli przestrzeni ładunkowej ciężarówki, szukać butli z gazem. Nie było. Pewnie nie zdążyli przerobić, a każdy Polak wie, że nie tylko VAT można odliczyć, ale i taniej jest na gazie niż na benzynie jeździć. Dziwni są ci przedstawiciele rafinerii, którzy ubolewają, że popyt maleje. Chętnie wysłałbym ich do znajomego prowadzącego w stolicy stację gazową, któremu obroty spadły diametralnie, odkąd założyli mu plomby na liczniki...
No, ale nikt chyba nie przebije tych, którzy dorobili się w Polsce "na inwalidach". Kilka lat temu tylko płacący uczciwie podatki i wierzący w czyste reguły gry rynkowej "nieudacznik" nie skorzystał na przepisach uchwalonych przez mędrców z parlamentu. Dzięki Zakładom Pracy Chronionej mającym podatkowe ulgi padło wiele firm zatrudniających zdrowych, normalnych pracowników. Nie sposób bowiem konkurować z ofertą cenową firmy, której zwracany jest VAT. Przy okazji dzięki ZPCH-om powstały dotowane przez wszystkich podatników prywatne fortuny.
Czy jest inny kraj, w którym zakłady "zatrudniające" inwalidów należą do czołówki najszybciej rozwijających się przedsiębiorstw? Nie. Przykłady? Proszę bardzo - krakowski gigant kablowy Telefonika, produkujący fotele samochodowe Inter Groclin Auto, gdańska firma odzieżowa LPP, producent słodyczy Mieszko, handlujący farmaceutykami Farmacol czy znany z napoi Hoop itd., itd. Korzystnie jest także posiadać "niepełnosprawną" spółkę w strukturze holdingowej, czego przykładem jest chociażby wyrosły na kawie capuccino polski gigant Mokate.
Ja się nie dziwię, że skorzystali na tym biznesmeni. Ja się tylko dziwię, że statusu ZPCH nie załatwiły sobie wszystkie spółki w Polsce, a jedynie ponad 3 tysiące firm. Przecież rozchwytywanych na rynku pracy inwalidów można było zaimportować, a symboliczne podobno 100 tys. zł żądane za szybkie załatwienie statusu po prostu pożyczyć.