- Chodzi o niewłaściwe wykorzystanie środków z emisji akcji. Przyczyniło się to do wyrządzenia firmie szkody w wysokości przeszło 70 mln zł - powiedziała nam Małgorzata Niebrzydowska, rzecznik prasowy białostockiego oddziału ABW. Jej zdaniem, działania, które uszczupliły majątek Szeptela, były prowadzone w 2001 r.
Prokuratura bada sprawę
Agencja wysłała do łomżyńskiej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Odwołała się do art. 585 kodeksu spółek handlowych. Tadeusz Marek, naczelnik wydziału śledczego łomżyńskiej prokuratury, przyznał, że na podstawie zawiadomienia od ABW wszczął postępowanie sprawdzające. - Na razie nikt nie jest oskarżony. Prowadzimy tzw. postępowanie w sprawie, a nie przeciwko komuś - stwierdził. Do końca czerwca ma się zakończyć analiza dokumentów. - Wtedy zdecydujemy o dalszych krokach - zadeklarował T. Marek.
Przerzucanie pieniędzy
Latem 2001 r. Szeptel sprzedał w ofercie publicznej nowe akcje. Walory objął BRE Bank. Spółka zainkasowała 78 mln zł. Oferta była wyjątkowo droga, ale i tak w kasie firmy pozostało ponad 70 mln zł. Jak twierdzą nasi informatorzy, 10 mln zł trafiło do przedsiębiorstwa i zostało przeznaczone na bieżącą działalność. 20 mln zł Szeptel musiał "zwrócić" BRE, płacąc za kupioną od niego opcję. Opcja zezwalała mu na przejęcie od banku walorów telekomunikacyjnej spółki Telbank. Reszta pieniędzy została zablokowana na rachunku Szeptela w BRE w związku z planami przejęcia kolejnych pakietów Telbanku. Kiedy okazało się, że plany te nie zostaną zrealizowane (rada nadzorcza Telbanku nie zgadzała się na transakcje), gotówka została zwolniona. Jednocześnie jednak do Szeptela, najprawdopodobniej w grudniu 2001 r., wpłynęło 20 mln zł od BGŻ. Bank odkupił bowiem od spółki opcję na zakup akcji Telbanku. - Pieniądze musiały wpłynąć w grudniu, bo transakcja była częścią szerszych operacji. Obejmowały one handel akcjami Telbanku między BGŻ a BRE, co pozwoliło temu drugiemu na istotne, w ujęciu księgowym, podreperowanie wyników finansowych za 2001 r. - w sumie o około 40 mln zł. Dlatego płatności też musiały mieć miejsce nie później niż w 2001 r. - twierdzi nasz informator.