- Potwierdzam, że złożyliśmy pozew - powiedziała PARKIETOWI w piątek Lorrie Morgan, rzecznik prasowy Eureko. Wygląda na to, że mimo pojednawczych gestów ze strony kierownictwa Ministerstwa Skarbu Państwa, inwestor postanowił twardo bronić swoich interesów. W złożonym pozwie domaga się, aby polski rząd wypełnił warunki umowy prywatyzacyjnej z 2001 r., która przewiduje sprzedaż Eureko 21% akcji PZU w ramach oferty publicznej.
Zgodnie z przyjętą procedurą, piątek był ostatnim dniem, w którym holding powinien był oficjalnie przedstawić zarzuty. Pozew powinien być złożony na ręce przewodniczącego trybunału, którym jest Kanadyjczyk Yves Fortier. Termin został ustalony na początku maja przez trzech arbitrów: Stevena Schwebela, reprezentującego Eureko, oraz Jerzego Rajskiego, powołanego przez MSP i wybranego przez nich Fortiera. - Teraz rząd polski musi odpowiedzieć na zarzuty. Ma na to czas do października i wtedy rozpoczną się właściwe przesłuchania w procesie arbitrażowym - wyjaśniła L. Morgan. Zakończenie postępowania planowane jest wstępnie na czerwiec 2004 roku. Gdyby okazało się to konieczne, to strony mogą wyznaczyć datę ostatecznego posiedzenia, na którym zostaną ustalone ewentualne kary. - Powinno się ono odbyć do października 2004 r. - stwierdziła L. Morgan.
Wiceminister skarbu Barbara Misterska-Dragan poinformowała w czwartek, że resort jeszcze w tym roku planuje ogłoszenie przetargu na doradcę prywatyzacyjnego dla PZU. - Oferta publiczna PZU w 2003 r. jest niemożliwa, ponieważ jest mało czasu, by ją przygotować - twierdzi wiceminister Misterska-Dragan. Nie wiadomo jednak, czy nie są to tylko kolejne deklaracje. Z wypowiedzi wiceminister wynika bowiem, że termin przygotowania prospektu emisyjnego i złożenia go do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd jest uzależniony od rozwiązania konfliktu z inwestorem. Samo upublicznienie mogłoby nastąpić w 2004-2005 r., przy czym oferta ma być uzależniona od sytuacji rynkowej. Według wcześniejszych deklaracji resortu, poprzez giełdę miało być sprzedane 10-20% akcji PZU, czyli mniej niż Eureko ma zagwarantowane w umowie z 2001 r. Wiceminister Misterska--Dragan twierdzi, że resort zamierza skierować wkrótce do Eureko propozycje rozwiązania konfliktu. Według niej, MSP jest związane uchwałą Rady Ministrów, która mówi o konieczności zachowania kontroli nad PZU, co jednak nie jest równoznaczne z zachowaniem pakietu kontrolnego akcji. Z kolei Eureko zależy nie tyle na większościowym pakiecie akcji PZU, ile żeby spółka była w pełni transparentna, czyli m.in. uniezależniona od decyzji polityków.