Część analityków uznała, że nie będzie szóstej z rzędu redukcji stóp procentowych. Argumentów za wstrzymaniem się z redukcją jest sporo - zamieszanie polityczne, powszechnie krytykowane założenia do przyszłorocznego budżetu, wzrost inflacji itd.
Jednak inflacja wzrosła nieznacznie - w maju sięgnęła zaledwie 0,4%, wobec 0,3% miesiąc wcześniej. Wynik lepszy od oczekiwanego to przede wszystkim zasługa niższego wzrostu cen żywności oraz spadku cen paliw.
- Dane GUS pokazują zupełny brak presji popytowej - powiedział Piotr Kalisz, ekonomista banku PKO BP. - Widać to zwłaszcza w danych o cenach ubrań i obuwia oraz wyposażenia mieszkań, które w dużym stopniu zależą od popytu.
Jego zdaniem, dane o inflacji oraz informacje o stabilizacji płac mogą oznaczać, że w czerwcu Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe.
- Wcześniej nie oczekiwaliśmy obniżki stóp procentowych, ale teraz sądzimy, że jest ona możliwa - powiedział P. Kalisz.