Na początku tygodnia rynek obligacji skarbowych otworzył się silnie. Po wyklarowaniu się sytuacji na scenie politycznej ceny obligacji konsekwentnie rosły. Ryzyko polityczne zmalało, a posiadacze krótkich pozycji przystapili do ich zamykania. Dodatowym impulsem do zakupów była informacja o podaży obligacji piecioletnich, na przetargu w środę, gdzie minister finansów zaoferuje zaledwie 2 mld tych papierów. W poniedziałek GUS przedstawił wielkość wskaźnika CPI, który okazał się lepszy (0,4% r/r) od oczekiwań, które oscylowały wokół 0,5-0,6% r/r. Po publikacji rozpoczęło się dokupywanie obligacji, zwłaszcza piecioletnich.

Na zamknięcie dnia obligacje benchmarkowe uzyskały rentowność: dwuletnia OK0405 4,75%, pięcioletnia PS0608 4,84%, a dziesięcioletnia DS1013 4,98%.

Dzisiaj będziemy oczekiwać na publikację indeksu PPI, który może okazać się korzystny dla obligacji (mediana z prognoz wynosi 2,7% r/r). Tym samym ceny polskiego długu powinny powoli rosnąć, przynajmniej do aukcji w środę.