Rząd zdecydował o obniżeniu CIT-u z 27 do 19%, zaakceptował projekt ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym, za tydzień mają zapaść decyzje dotyczące PIT-u, no ale już wiadomo, że będą obowiązywały trzy stawki - 19, 30 i 40%. Plotka głosi, że kwota wolna ma wynosić niewiele ponad trzy tysiące. Co Pan sądzi o tych decyzjach rządu?
Obniżenie CIT-u o 8 punktów procentowych to generalnie dobra decyzja. To na pewno pomoże przedsiębiorcom, zwłaszcza drobnym przedsiębiorcom, i tu bym pogratulował rządowi odwagi i wyobraźni. Najwyższy czas, żeby podatki w Polsce od przedsiębiorców były na przyzwoicie niskim poziomie.
Co będzie oznaczało dla naszej gospodarki pozostawienie stawek PIT-u na dotychczasowym poziomie?
Duża rozbieżność między stawką CIT i PIT skłoni wiele osób do przerejestrowania się z osoby fizycznej na prawną. Ale czy to rzeczywiście spowoduje taką rewolucję w gospodarce, to znaczy przyczyni się do ożywienia gospodarczego, to raczej wątpię.
Obniżka CIT-u zmniejszy wpływy do budżetu o 4,5 miliarda złotych. Rząd proponuje podwyższenie podatku od dywidend z 15 do 19%.