Pod koniec kwietnia Elektrim Telekomunikacja i konsorcjum banków na czele z BRE Bankiem podpisały list intencyjny w sprawie sprzedaży udziałów w spółce El-Net. Jak się dowiedzieliśmy, transakcja może zostać zamknięta w ciągu kilku dni. Z informacji otrzymanych od osoby zbliżonej do Elektrimu wynika, że ET otrzyma za udziały w El-Necie zaledwie kilka milionów złotych. Operator winien jest bowiem bankom ok. 180 mln zł. Jego dług wobec ET jest wyższy (wynosi 600 mln zł), jednak spółka w ręce konsorcjum trafi już bez tej części zobowiązań.
Równolegle do procesu sprzedaży El-Netu, Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku prowadzi postępowanie w sprawie otwartej (dotyczącej innych podmiotów), w toku której Eugeniuszowi Gacy, prezesowi telekomunikacyjnej spółki, postawiono zarzut popełnienia przestępstwa. Prokurator Krzysztof Trynka, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej, odmówił wyjaśnienia, jak do tego doszło i przeciwko komu toczy się główne dochodzenie. - Na tym etapie upublicznianie szerszej informacji nie byłoby celowe - powiedział.
E. Gaca nie utracił zaufania rady nadzorczej El-Netu. - To nie my złożyliśmy doniesienie do prokuratury. O postępowaniu prowadzonym w sprawie firm, z którymi kiedyś współpracowała spółka, dowiadujemy się z prasy. Żaden z organów nas o tym nie powiadomił - mówi Andrzej Krawczyk, członek rady nadzorczej El-Netu, reprezentujący właściciela - Elektrim Telekomunikację.