Reklama

Polska lepiej oceniana

Poprawia się klimat inwestycyjny na warszawskiej giełdzie - oceniają specjaliści. Efektem tego jest zwyżka kursów największych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Specjalistów dziwi zwyżka wartości akcji Stomilu Sanok - na którego walory trwa wezwanie. Na gorszej ocenie węgierskiego banku OTP zyskuje polski Pekao, który jest kupowany przez zagranicznych inwestorów.

Publikacja: 21.06.2003 09:57

Na warszawski rynek powędrowały w ostatnich dniach środki z giełdy praskiej, a przede wszystkim budapeszteńskiej. Powody są dwa. W ostatnich tygodniach bank centralny Węgier zdewaluował forinta oraz podwyższył główne stopy procentowe o 200 punktów. - W porównaniu z rynkiem węgierskim Polska prezentuje się znacznie ciekawiej. Pokazaliśmy wzrost produkcji przemysłowej. Dane za maj potwierdziły też, że praktycznie nie ma inflacji - uważa Grzegorz Stulgis, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.

Dodatkowo rynek dyskontuje pozytywną informację o obniżeniu podatku dochodowego od osób prawnych z 27 do 19%. To, zdaniem analityków, podnosi waluację firm o około 11%. - W kwestii wpływu obniżenia podatku CIT na spółki giełdowe należy każdą firmę oceniać indywidualnie. Oczywiście, teoretyczny wzrost wartości wynosi ok. 11%, ale trzeba pamiętać, że niektóre ze spółek mają zwolnienia podatkowe z racji operowania w specjalnych strefach ekonomicznych. Taką firmą, która nie odniesie 11-proc. korzyści z obniżki CIT, jest, na przykład, Cersanit - uważa Michał Buczyński, analityk DM Millennium.

Mocny Pekao

Zdewaluowanie forinta przyniosło jeszcze jeden efekt. Inwestorzy oczekują, że w tym roku mocno ucierpią na takim ruchu wyniki finansowe największego banku Węgier - OTP. Potwierdzeniem tego jest kilka rekomendacji z obniżonymi wyceną i prognozami wyników finansowych tego banku, jakie ukazały się w ostatnim czasie. Na zmianie pozytywnych ocen OTP zyskuje Pekao. Największy giełdowy bank zbliża się do długo nie osiąganej granicy 100 zł. - W regionie to właśnie OTP i Pekao są liderami w branży. Po zdewaluowaniu forinta inwestorzy wycofali część środków i kupili za nie akcje Pekao. Dodatkowo rynek spodziewa się, że w drugim kwartale polski bank pokaże dobre wyniki finansowe. O czym zresztą już dwukrotnie zapewniał zarząd - ocenia Grzegorz Zawada, analityk Erste Securities.

W pierwszym kwartale Pekao zarobił netto ponad 250 mln zł, ale istotną część zysku stanowił wpływ za sprzedaż akcji PolCardu. Zdaniem specjalistów, w drugim kwartale nie należy spodziewać się jednorazowych czynników, które poprawiłyby zysk banku. Oznacza to, że spółka powinna tyle zarobić na swojej podstawowej działalności. - Analitycy czekają na przełom w działalności banku Pekao, a splot negatywnego nastawienia do OTP i zapowiedzi dobrego II kwartału przyniósł wyraźną zwyżkę wartości akcji - dodaje Grzegorz Zawada.

Reklama
Reklama

Sanok rośnie wbrew wezwaniu

Wezwanie do sprzedaży akcji z ceną 40 zł nie przeszkadza rosnąć walorom Stomilu Sanok. Na sprzedaż akcji, stanowiących 24,99% głosów na WZA spółki, można zapisywać się od 13 do 24 czerwca. W ostatnich dniach papiery spółki podrożały jednak o 20% i ich obecna cena rynkowa wynosi ponad 50 zł. - Myślę, że ktoś celowo podwyższył wartość akcji. Zaznaczam, że wzrost notowań odbywał się przy niskiej wartości obrotu. Ktoś być może liczy, że główni akcjonariusze (fundusze zarządzane przez Enterprise Investors) nie odpowiedzą na wezwanie i spółka będzie musiała zaproponować wyższa cenę. Nie liczyłbym na taki scenariusz - powiedział nam pragnący zachować anonimowość zarządzający aktywami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama