Reklama

Posiedzenie RPP - czynniki za i przeciw obniżce, możliwy rozkład w głosów

Warszawa, 24.06.2003 (ISB) -- We wtorek po południu rozpocznie się czerwcowe dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP), na którym Rada zdecyduje o ewentualnej zmianie wysokości stóp procentowych. Większość analityków spodziewa się obniżki podstawowej stopy referencyjnej o 25 pb, ale nie wszyscy są przekonani, że do takiej obniżki dojdzie.

Publikacja: 24.06.2003 12:20

Obecnie podstawowa stopa rynkowa wynosi 5,50% po pięciu z rzędu obniżkach o 25 pb w tym roku, na każdym z comiesięcznych posiedzeń Rady. Decyzja RPP zostanie prawdopodobnie ogłoszona w środę wczesnym popołudniem, natomiast konferencji prasowej i komunikatu RPP można spodziewać się w środę o godzinie 16:00.

Ostatnie znane wyniki głosowań RPP z kwietnia, wraz z wypowiedziami poszczególnych członków Rady z ostatniego miesiąca pokazują, że obie grupy zarówno zwolenników i przeciwników obniżek mogą liczyć tyle samo osób, co oznacza, że zadecyduje głos prezesa NBP Leszka Balcerowicza.

W kwietniu przeciw uchwale głosowali: Marek Dąbrowski, Cezary Józefiak, Wojciech Łączkowski i Jerzy Pruski. Nieuzasadnione byłoby twierdzenie, że po kolejnej majowej obniżce zmienili oni zdanie i uważają, że dalsze rozluźnianie polityki fiskalnej jest potrzebne. Zagłosują więc oni najprawdopodobniej przeciw obniżce.

Nieobecny był Bogusław Grabowski, zaliczany do "jastrzębi", który jednak na trzech poprzednich posiedzeniach głosował "za". Z jego wypowiedzi dla agencji ISB może jednakże wynikać, że tym razem będzie głosował przeciw.

"Dla mnie to dość dziwny scenariusz makroekonomiczny, że tempo wzrostu gospodarczego dochodzi w 2004 roku do powyżej potencjalnego, czyli powyżej 4,0%, inflacja przekracza cel średniookresowy, a my kontynuujemy obniżki stóp procentowych i obniżamy je jeszcze o 100 pb. To można sobie wyobrazić przy scenariuszu bardzo znacznej aprecjacji złotego, a przy takiej silnej aprecjacji trzeba zadać pytanie, skąd ma się wziąć taki wzrost gospodarczy" - powiedział ISB Grabowski na początku czerwca.

Reklama
Reklama

Nie ma też przesłanek, aby sądzić, że "gołębia" część Rady, czyli Wiesława Ziółkowska, Grzegorz Wójtowicz i Dariusz Rosati, była tym razem przeciw obniżce.

"Te dane potwierdzają, że perspektywy inflacji są dobre, że nie ma zagrożeń. Czynniki ryzyka, które się pojawiły, czyli przejściowy wzrost cen ropy, przejściowa dewaluacja złotego i przejściowy wzrost wskaźnika PPI, przekładają się bardzo słabo na wzrost cen dóbr konsumpcyjnych. Oczekuję inflacji na koniec roku inflacji na poziomie 1,0-1,5%" - powiedział w zeszłym tygodniu ISB Rosati. W podobnym tonie wypowiedziała się także Ziółkowska.

Jak wskazuje analiza dotychczasowych głosowań, Janusz Krzyżewski najprawdopodobniej będzie głosował w taki sam sposób, jak prezes Leszek Balcerowicz. I to od ich głosów zależy wynik głosowania w czerwcu. Na ostatniej konferencji prasowej Balcerowicz próbował dość ostro hamować oczekiwania rynków na kolejne obniżki stóp, nie znaczy to jednak, że nie będzie głosował za redukcją w świetle ostatnich danych makroekonomicznych. Podobna bowiem sytuacja miała miejsce na jesieni zeszłego roku.

1. Mniejszy od prognozowanego wzrost inflacji w maju do 0,4% r/r z 0,3% r/r w kwietniu. Analitycy spodziewali się wzrostu inflacji do poziomu 0,5-0,6%. Brak zagrożeń presją inflacyjną w tym roku, coraz mniejsze prawdopodobieństwo trafienia w cel inflacyjny, czyli wzrostu inflacji do 2,0%.

2. Większy od prognozowanego miesięczny spadek cen produkcji sprzedanej przemysłu (PPI), które spadły w maju o 0,5% m/m i wzrosły o 2,1% w porównaniu do maju zeszłego roku. Analitycy spodziewają się także stabilizacji inflacji bazowej netto na poziomie 1,2%.

3. Niska dynamika płac. W maju przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 2,8% wobec kwietnia i wyniosło 2.254 zł, nie zmieniając się w ujęciu rocznym.

Reklama
Reklama

4. Umiarkowany wzrost podaży pieniądza w maju o 0,9% m/m. Podaż pieniądza gotówkowego w maju wzrosła o 0,2% m/m, ale o 9,2% wobec grudnia.

5. Obniżka stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny o 50 pb w strefie euro do 2,0%.

6. Obniżka taka jest oczekiwana przez rynki finansowe, a RPP nie lubi ostatni zaskakiwać rynków.

1. Niepewność związana z kształtem budżetu na 2004 rok. Nowy koordynator polityki gospodarczej rządu Jerzy Hausner nie jest zwolennikiem ograniczania deficytu budżetowego, postulował on bowiem popytowe pobudzanie gospodarki. Założenia budżetowe przygotowane przez byłego ministra finansów, które mają być tylko w niewielkim stopniu zmienione, zakładają de facto znaczące poluzowanie polityki fiskalnej. Nie wiadomo jaki wpływ na decyzje RPP może mieć dymisja Grzegorza Kołodki z funkcji ministra finansów i zapowiedź bardziej ugodowej polityki ze strony nowego szefa tego resortu Andrzeja Raczko.

2. Wyższy od prognozowanego i bardzo wysoki wzrost produkcji przemysłowej, której dynamika roczna w maju wyniosła 11,7%, co może świadczyć o nasilającej tendencji wzrostowej w gospodarce.

3. Wysoki wzrost sprzedaży detalicznej, która wzrosła w maju o 9,7 r/r.

Reklama
Reklama

4. Prognozowany wzrost inflacji do poziomu około 2,5% w ciągu najbliższych 12 miesięcy, czyli do poziomu ciągłego celu inflacyjnego po 2003 roku.

5. RPP może brać pod uwagę także podwyższenie stóp procentowych przez węgierski bank centralny o 200 pb w zeszłym tygodniu.

(ISB)

Przemysław Kuk

pk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama