W opinii Haliny Dmochowskiej, pozytywną informacją jest zwiększenie popytu krajowego. W okresie styczeń-marzec wzrósł on o 2,3% rok do roku, wobec 1,3% w czwartym kwartale 2002 r. Stopniowo wyhamowywane są też spadki popytu inwestycyjnego. W okresie styczeń-marzec skurczył się on o 3,6% w skali roku. To wprawdzie tyle samo, co w czwartym kwartale ub.r., ale znacznie mniej niż przed rokiem. - Mamy już informacje z przedsiębiorstw wskazujące na to, że przestały one zmniejszać wydatki na środki trwałe - twierdzi wiceprezes GUS.
W budownictwie
nieco lepiej
Pozytywny wpływ na kreowanie wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale miał przemysł i usługi. Negatywnie oddziaływało budownictwo. Tzw. wartość dodana w tej branży była aż o 19,5% mniejsza niż przed rokiem.
W drugim kwartale sytuacja w budownictwie powinna być jednak lepsza. Świadczy o tym zmniejszająca się skala spadków produkcji budowlanej. - Nie wszystkie firmy z tej branży notują spadek produkcji. Znacznie więcej niż przed rokiem wytwarzają przedsiębiorstwa przygotowujące tereny pod budowę oraz firmy zajmujące się pracami wykończeniowymi - mówi wiceprezes GUS.