Złoty ustabilizował się we wtorek około 2,2% po mocnej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,8540, podczas gdy euro na 4,4550.

Od kilku tygodni słyszę, że pewien zagraniczny bank kupuje waluty obce, sprzedając złotego. Dzienne transakcje nie były duże, ale bardzo regularne, realizowane niezależnie od nastrojów panujących na rynku. Co ciekawe, ten tajemniczy bank nigdy w przeszłości aż tak dużej aktywności na naszym rynku nie wykazywał. Dalsze wnioski byłyby jednak czystą spekulacją. Faktem jest natomiast, że bardzo dużo złotówek trafiło na rynek walutowy i to najlepiej widać po kursie złotego. Tak więc w najbliższym czasie nie fundamenty (które się systematycznie poprawiają), lecz przepływ kapitału powinien rządzić rynkiem walutowym. Chciałbym być optymistą przy obecnych poziomach złotego, lecz chyba jest jeszcze trochę za wcześnie.

Na rynkach światowych korekta euro/dolara trwa. We wtorek po południu EUR/USD było na poziomie 1,1530. Wsparcia znajdują się na poziomie 1,1460 i 1,1370 (silne).