Reklama

Piłkarskie ploteczki

Publikacja: 25.06.2003 10:07

Końcówka czerwca zapowiada się bardzo gorąco. Rynek już huczy od plotek. Ponoć w drużynie szykują się zmiany. Trener trzyma personalia w ścisłej tajemnicy, ale spekulacje o tym, kto wyląduje na ławce rezerwowych, a kto wejdzie do gry, trwają w najlepsze.

Po ostatnim mundialu pozwoliłem sobie zaproponować drużynę rynku kapitałowego. Taką, która miałaby szansę ograć konkurentów i odnosić sukcesy w międzynarodowej rywalizacji. Nie sądziłem, że od tego czasu trener zmieni się kilkakrotnie, a skład reprezentacji pozostanie ten sam. Efekt łatwy do przewidzenia - gra bez polotu i bez sukcesów.

Żaden z trenerów nie miał dość czasu, aby ustawić drużynę po swojemu, pomyśleć o ofertach publicznych, planach taktycznych i strategii rynku... Każdy opierał się na "starych" graczach i pozwalał im grać tak, jak uznawali za stosowne. Ocenę pozostawiam czytelnikom.

Szykują się dwa ważne zgrupowania drużyny. Na walnych zgromadzeniach puls życia korporacyjnego bije najmocniej. Giełda Papierów Wartościowych i Krajowy Depozyt nie są wyjątkami. Co z tych zgrupowań może wyniknąć? Ten rok jest szczególny. Niektórym wygasają kontrakty, kończą się kadencje. Mogą sami szukać sobie miejsca w innej lidze. Za grę może im także podziękować trener. Kto ze starych graczy zawalczy o miejsce w składzie? Wielu ma na to ochotę, to pewne. Rynek huczy od plotek.

Trener musi być ostrożny. Nasi zawodnicy są kapryśni, jak brazylijskie gwiazdy. Łatwo się obrażają. Źle znoszą krytykę. Czy czołowy napastnik pozostanie w drużynie? Chciałby. Pojawiły się jednak pogłoski, że zmieni pozycję - przejdzie do pomocy i będzie kierował KDPW lub zostanie w ataku, ale jako "cofnięty napastnik", zwykły członek zarządu. Obie wersje wydają się mało prawdopodobne. Nowa rola nie pasowałaby do przywódczej osobowości tego doświadczonego gracza, podobnie jak Mirosławowi Szymkowiakowi nie pasuje gra na prawej stronie boiska.

Reklama
Reklama

Trener może postawić na doświadczenie, ale może też poszukać nowych napastników, sięgnąć do rezerw. Do tej pory ławki rezerwowych nie było. Teraz czasy się zmieniły i ponoć kandydatów nie brakuje. Piszemy na pierwszej stronie, że w giełdowym ataku mogliby zagrać Igor Chalupec oraz Andrzej Madej. Są i inni kandydaci: Piotr Kamiński, wiceprezes PKO BP, a nawet Andrzej Sopoćko, wiceminister finansów. W tym gronie pojawia się również inny wiceminister finansów Jan Czekaj. Spójrzmy na ich piłkarskie walory.

I. Chalupec po odejściu z banku na pewno szuka ciekawego zajęcia. Ma doświadczenie i spore umiejętności. Pytanie, czy interesuje go gra w ataku oraz jaki ma pomysł na strzelanie bramek. A. Madej ma kłopoty z własną drużyną. Bez ich rozwiązania awans do reprezentacji rynku wydaje się mocno wątpliwy. P. Kamiński grał już w giełdowej drużynie. Przeszedł do PKO, aby przygotować największy bank do wejścia na rynkowe boisko. A taki zawodnik jest na nim bardzo potrzebny. Pojawiają się też plotki, że w ataku zjawi się osoba z Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Przeszłaby więc drogę, którą kiedyś odbył już P. Kamiński. Cóż, jeśli przyzwyczai się do nieco innych reguł, może wniesie coś pożytecznego do gry...

W przypadku wiceministra Sopoćko sprawa nie jest jasna. Jedni mówią, że chciałby zagrać, inni, że raczej tylko popiera własnych kandydatów, np. A. Madeja, do zespołu. Biorąc pod uwagę jego pozycję w "piłkarskim" światku, to drugie wydaje się bardziej prawdopodobne.

W przypadku rynkowego pomocnika - KDPW - o zmiany dopominał się tylko NBP, ale nie miał przebicia. Ma przecież jedynie 1/3 głosów. Reszta bezpośrednio i pośrednio przysługuje trenerowi. NBP uważa, że pomocnik mógłby się lepiej starać i mniej kosztować. Depozyt odpowiadał krótko: to bank gra nie fair. I, na razie, zyskiwał zrozumienie u trenera. Ale zgrupowanie pokaże, czy tak jest nadal.Plotki. Wszystko to tylko "piłkarskie" ploteczki. Od kilku lat uczestnicy rynku dyskutują o zmianach. I co? I nic się nie zmienia. A może trener w desperacji powinien się zdecydować na nowe rozwiązanie. Niekonwencjonalną w naszej lidze zagrywkę. Wprawdzie nie przewiduje jej statut giełdy ani statut Krajowego Depozytu, ale trener może zmienić reguły gry. Może po prostu konkurs, zdrowa rywalizacja, to coś, co pozwoliłoby wyłonić najlepszą drużynę?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama