Reklama

Kosztom Depozytu trzeba się przyjrzeć

Z Jerzym Stopyrą, pierwszym zastępcą prezesa Narodowego Banku Polskiego, rozmawia Krzysztof Jedlak

Publikacja: 27.06.2003 09:12

W najbliższych dniach odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. Czy NBP - posiadający 1/3 akcji spółki - oczekuje zmian w sposobie jej działania, a także zmian personalnych w jej władzach?

Jeżeli chodzi o działania Depozytu, to, oczywiście, muszą one wychodzić naprzeciw oczekiwaniom rynku. Czeka nas integracja z Unią Europejską, a w przyszłości wejście do strefy euro. To jest wyzwanie dla wszystkich instytucji tzw. infrastruktury rynku finansowego, w tym dla Krajowego Depozytu. KDPW, podobnie jak inne podmioty, musi reagować na wyzwania i tego od niego oczekujemy. To wszystko, co w tej chwili mogę powiedzieć na ten temat.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że na poprzednich walnych przedstawiciele Narodowego Banku Polskiego krytykowali zarząd KDPW. Jak Pan ocenia dotychczasową współpracę z Krajowym Depozytem?

Wkrótce będzie walne zgromadzenie akcjonariuszy. Walne jest właśnie po to, aby akcjonariusze mogli wymienić opinie i uwagi na temat działalności zarządu, rady nadzorczej i generalnie spółki.

Musimy mieć świadomość tego, że rynek kapitałowy w Polsce po burzliwym okresie rozwoju przeżywa stagnację. To ma, oczywiście, związek ze spowolnieniem tempa wzrostu gospodarczego. Z drugiej jednak strony myślę, że w jakimś stopniu jest to wynikiem takiej, a nie innej infrastruktury rynku. Bank centralny jako udziałowiec KDPW od początku kładł szczególny nacisk na to, żeby instytucja ta oferowała jak najtaniej swoje usługi. Oczekiwaliśmy obniżenia opłat i Depozyt od pewnego czasu je redukuje. Pytanie, czy w wystarczającym stopniu. Czy to jest to, czego oczekują od niego biura maklerskie? Czy to jest to, co odpowiada bankom? Jeżeli od ich przedstawicieli można dzisiaj usłyszeć, że po wejściu Polski do Unii banki i biura będą korzystać z usług innych instytucji rozliczeniowych, to musimy się zastanowić, czy rzeczywiście Depozyt jest w stanie sprostać konkurencji.

Reklama
Reklama

Według Pana, dalsze cięcia opłat są możliwe? Przecież Krajowy Depozyt realizuje różne, wymagające sporych nakładów, inwestycje.

Można sobie zadać pytanie, czy dla takiej instytucji wielka, bardzo kosztowna inwestycja, jaką był współudział w budowie biurowca, to rzecz niezbędna. Mówimy przecież o instytucji pełniącej głównie funkcję back office`u. Większość takich podmiotów nie jest lokowana w najdroższych miejscach, w samym centrum finansowym, ale w dużym stopniu na obrzeżach, po to, aby zminimalizować koszty operacyjne. Dodać należy również, że KDPW nadal dysponuje dużym kapitałem, zgromadzonym w latach poprzednich z tytułu pobierania opłat od uczestników rynku, nie musi zatem szukać środków na ewentualne inwestycje poprzez utrzymywanie dotychczasowego poziomu opłat.

Jeśli dobrze rozumiem, zdaniem banku centralnego, KDPW jest kosztowną, drogą instytucją.

Chciałbym podkreślić, że KDPW zrobił naprawdę duży wysiłek, jeśli chodzi o obniżanie opłat. Czy to jest jednak droga instytucja, czy nie, to się okaże, kiedy wejdziemy do Unii i rynek stanie się bardziej konkurencyjny. Dziś warto sobie zadać pytanie, czy te obniżki nie mogłyby być jeszcze głębsze lub dokonywane wcześniej. Być może tak, być może nie, ale na pewno jest to jeden z tematów, o którym akcjonariusze będą musieli podyskutować.

Wspomniał Pan o inwestycji w budynek - siedzibę KDPW. Dlaczego ta inwestycja wydaje się bankowi centralnemu kontrowersyjna? Jaką wiedzą na jej temat NBP dysponuje?

Nie wiem, czy nasza wiedza jest już pełna, czy nie. Rada nadzorcza KDPW na wniosek przedstawicieli banku centralnego zażądała informacji na ten temat i ekspertyz. Z tych informacji, które ja posiadam, wynika, że inwestycja ulokowana w samym centrum miasta, w najdroższym miejscu, przekraczała najwyższy przedział cenowy tego typu przedsięwzięć realizowanych w Warszawie w tym samym okresie. Powtarzam więc pytanie, czy instytucja typu back office powinna taką inwestycję realizować? Niepokoi mnie trochę stanowisko banków czy biur maklerskich, których przedstawiciele są w radzie nadzorczej Depozytu. Z jednej bowiem strony słyszę narzekania na temat wciąż wysokich kosztów operacyjnych płaconych na rzecz KDPW, związanych z rejestracją papierów wartościowych i obsługą transakcji, a z drugiej - nie widzę reakcji na zjawiska tego typu, jak kosztowna budowa siedziby.

Reklama
Reklama

O jakich pieniądzach w przypadku tej inwestycji rozmawiamy?

Myślę, że rada nadzorcza musi się temu jeszcze dokładnie przyjrzeć. Sformułowanie wniosku - jaki pojawia się w stanowisku rady Depozytu - że koszty nabycia jednego metra kwadratowego są adekwatne do uzyskanego standardu, to masło maślane. O każdym budynku można coś takiego powiedzieć. Ważna jest bowiem kwestia, czy uzyskany standard jest rzeczywiście niezbędny do realizacji potrzeb Depozytu. Poczekajmy na pełniejszą analizę rady nadzorczej. Wtedy będziemy mogli powiedzieć, o jakich pieniądzach rozmawiamy.

Czy sądzi Pan, że taka analiza zostanie przeprowadzona przed walnym?

Chciałbym, aby tak się stało. Sądzę, że walne powinno poznać wszechstronne stanowisko rady nadzorczej na ten temat.

Czy podobne emocje budzi inwestycja KDPW w nowy system informatyczny?

Ten projekt nie jest jeszcze zakończony. Za wcześnie więc byłoby na jakiekolwiek oceny. Przyglądamy się inwestycji. O efektach będziemy rozmawiać później.

Reklama
Reklama

Czy, biorąc choćby pod uwagę zastrzeżenia do niektórych inwestycji, przewiduje Pan na najbliższym walnym zmiany we władzach Krajowego Depozytu?

Nie udzielę odpowiedzi na to pytanie. Tego typu sprawy są omawiane w gronie akcjonariuszy.

Czy zgłaszane na poprzednich walnych przez przedstawicieli banku centralnego zastrzeżenia do pracy KDPW zostały uwzględnione? Czy w tym roku także takie zastrzeżenia zostaną zgłoszone?

Powtarzam: chcemy, aby na walnym akcjonariusze, czyli NBP, Skarb Państwa i GPW, uzgodnili pewne obszary problemów, na których spółka powinna się skupić.

Wspomniał Pan o ważnej roli, jaką KDPW odgrywa w polskim systemie płatniczym. Czy NBP jest zadowolony z tego, jak Krajowy Depozyt do tej pory tę rolę wypełniał?

Reklama
Reklama

Zawsze może być lepiej. Samozadowolenie bardzo często prowadzi do ignorowania zmian w rzeczywistości. A to na dłuższą metę jest zabójcze.

Co można by poprawić w przypadku KDPW?

Trzeba w gronie akcjonariuszy zdefiniować wyzwania, przed jakimi stoi Krajowy Depozyt. To konieczne, aby potem można było przygotować jasną strategię spółki.

Czy prawdą jest, że NBP rozważał, a może wciąż rozważa, zwiększenie zaangażowania kapitałowego w Krajowym Depozycie?

Depozyt jest znaczącym elementem polskiego systemu płatniczego. Bank centralny odpowiada za bezpieczeństwo i płynność rozliczeń. W tym zakresie rola KDPW jest znacząca. Nie ukrywaliśmy, że chcemy poprzez nasz udział w kapitale Krajowego Depozytu zapewnić sobie ściślejszą, bardziej efektywną współpracę.

Reklama
Reklama

I to się udało?

To jest proces, który postępuje. Różnica w porównaniu ze stanem, jaki istniał w momencie, kiedy staliśmy się akcjonariuszem spółki, jest ogromna. Trzeba jednak ciągle pamiętać, że stoimy przed naprawdę dużym wyzwaniem, jakim jest integracja naszego systemu z systemem TARGET, czyli systemem dla wysokokwotowych rozliczeń w strefie euro. Czeka nas więc bardzo dużo pracy. Nasza współpraca z Depozytem musi być więc jeszcze ściślejsza.

W sensie kapitałowym także?

Nie wykluczam tego, ale też nie traktuję jako warunku sine qua non.

Od lat wspomina się o prywatyzacji KDPW lub konsolidacji z instytucjami międzynarodowymi. Który z kierunków rozwoju bank centralny jako akcjonariusz Krajowego Depozytu byłby skłonny poprzeć?

Reklama
Reklama

Polska staje się częścią Unii Europejskiej, a nasze instytucje stają się częścią europejskich systemów. Procesy integracyjne siłą rzeczy obejmują większość z nich. Czy te procesy mają dla nich oznaczać utrzymanie tożsamości i odrębności prawnej, z jednoczesną pełną integracją technologiczną, czy też mają doprowadzić do tego, że staną się one częścią międzynarodowej organizacji? Odpowiedź nie jest prosta. Są różne punkty widzenia. To, że rząd nie przygotował jeszcze dotąd jasnej strategii Krajowego Depozytu, świadczy o tym, jak sądzę, że rozbieżne poglądy się utrzymują. Oczywiście, KDPW musi być powiązany w sensie technologicznym z innymi instytucjami w Europie. Tego wymagają od nas klienci. Kwestia odrębności instytucjonalnej jest jednak wciąż otwarta.

A może Pan sobie wyobrazić sytuację, w której większościowym udziałowcem KDPW stanie się jakaś paneuropejska instytucja, np. Euroclear?

To byłyby spekulacje, które nie przybliżyłyby nas do konkretnych rozwiązań. My patrzymy na to, biorąc za punkt wyjścia bezpieczny i płynny system płatniczy. Pytanie więc o to, czy ktoś ma mieć takie czy inne udziały, sprowadza się do tego, czy jego obecność zwiększy bezpieczeństwo rozliczeń i poprawi płynność. Istotne jest też to, czy ten podmiot utrzyma wolumen rozliczeń na obszarze Polski. To bardzo ważne, bo im jest on większy, tym więcej płynnego pieniądza znajduje się w naszych instytucjach, takiego pieniądza, który może być wykorzystany np. do finansowania krajowych sektorów gospodarki. O tym też trzeba myśleć.

Od kilku lat trwają prace nad strategią KDPW. Czy NBP jest zainteresowany jej powstaniem, czy lobbuje, aby została sporządzona jak najszybciej?

Spółka powinna mieć własną strategię działania. To jest dla zarządu i rady nadzorczej ważny punkt odniesienia. Jestem przekonany, że prace nad nią będą kontynuowane. NBP ma poważnych partnerów w KDPW - Skarb Państwa i giełdę. Nie możemy zakładać, że oni nie są świadomi, iż spółka potrzebuje strategii. Dlatego nie ma potrzeby lobbowania czegokolwiek w tak poważnym gronie.

Kiedy, Pana zdaniem, może ona być gotowa?

Myślę, że decydującą rolę w jej przygotowaniu musi jednak odegrać rząd. Nie wyobrażam sobie strategii Depozytu bez strategii dalszego działania giełdy. Tak więc musimy czekać na inicjatywę rządu.

Dziękuję za rozmowę.

Zarząd nie komentuje

O komentarz na temat prezentowanej przez bank centralny oceny polityki KDPW, dotyczącej opłat oraz inwestycji (w tym zrealizowanego projektu budowy Centrum Giełdowego, w którym spółka ma siedzibę), poprosiliśmy Ludwika Sobolewskiego, wiceprezesa Depozytu. Chcieliśmy także dowiedzieć się, jak wygląda współpraca spółki z NBP. - Przykro mi, ale muszę odmówić komentarza na temat ocen akcjonariusza ze względu na bezpośrednią bliskość walnego zgromadzenia - usłyszeliśmy od L. Sobolewskiego.

Walka o KDPW

Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych ma trzech akcjonariuszy: Skarb Państwa, GPW oraz bank centralny. Każdy ma 1/3 akcji. Giełda w 98% kontrolowana jest przez SP, trudno więc wyobrazić sobie sytuację, w której głosowałaby na walnych spółki wbrew jego stanowisku. W radzie Depozytu Skarb reprezentowany jest przez przedstawicieli resortu skarbu oraz Ministerstwa Finansów.

Od kilku lat przed walnym, na posiedzeniach rady nadzorczej, oraz w trakcie obrad WZA ujawniają się różnice zdań między akcjonariuszami na temat oceny pracy zarządu KDPW. Najbardziej niezadowolony jest NBP. Spór między nim a władzami spółki dotyczy także spraw strategicznych - np. zakresu i tempa integracji Depozytu z instytucjami międzynarodowymi. Z naszych informacji wynika, że bank centralny od lat dąży do zmian w kierownictwie Krajowego Depozytu i powiększenia swoich wpływów w spółce, także poprzez zakup jej akcji. W zeszłym roku doszło nawet do swoistej bitwy o Depozyt. Poprzedziło ją spotkanie na szczycie z udziałem prezesa NBP Leszka Balcerowicza i wiceprezesa Jerzego Stopyry, Elżbiety Pustoły, prezesa KDPW, Jacka Sochy, przewodniczącego KPWiG, Wiesława Rozłuckiego, prezesa GPW, oraz Ryszarda Michalskiego, ówczesnego wiceministra finansów. Nie przyniosło ono rozstrzygnięć. NBP zabiegał więc o powiększenie wpływów na zwołanym na jego wniosek nadzwyczajnym walnym. Rada Depozytu została wówczas wybrana w drodze głosowania grupami. Do zmian w zarządzie nie doszło.

Z naszych informacji wynika, że NBP szykuje się do kolejnej batalii. Jednym z argumentów w walce o wpływy mają być inwestycje KDPW - w siedzibę spółki oraz ślimaczący się projekt budowy nowego systemu informatycznego. Smaczku sprawie dodaje fakt, że na poniedziałkowym walnym Depozytu kończy się kadencja zarządu spółki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama