Do Urzędu ds. Prania Pieniędzy zgłoszono w tym roku 652 podejrzenia dotyczące takich praktyk. Jest to o 56% więcej niż przed rokiem - poinformowała policja federalna w Bernie. Ponad połowa raportów dotyczyła takich pozabankowych obszarów, jak kasyna gry i firmy prawnicze.
Sąd w Lugano na południu Szwajcarii w ubiegłym tygodniu skazał na 14 lat więzienia 62-letniego prawnika Francesco Moretti, uznając go winnym współpracy z włoską mafią i wyprania ponad 60 mln franków szwajcarskich (45 mln USD). W tym procesie szwajcarski wymiar sprawiedliwości po raz pierwszy w historii skazał kogoś za członkostwo w organizacji przestępczej. Morettiego aresztowano w 2000 r. po znalezieniu w jego biurze w pobliżu Chiasso 12 mln franków w gotówce.
Szwajcarskie banki często były krytykowane za przyjmowanie pieniędzy od dyktatorów, takich choćby jak były władca Nigerii Sani Abacha. W ub.r. UBS zablokował konta na sumę 60 mln USD i prawdopodobnie należące do synów Abachy.
W styczniu Szwajcaria zaostrzyła obowiązujące od 1998 r. przepisy wymierzone przeciwko praniu pieniędzy. Od instytucji finansowych wymaga teraz baczniejszego obserwowania klientów, takich jak działacze polityczni, gdyż wiąże się z nimi większe ryzyko nadużyć i przekrętów.