Kontrakty terminowe na WIG20 utrzymują się w trendzie wzrostowym. Na wczorajszej sesji futures wrześniowe zyskały 3 punkty i na zamknięcie notowań ich kurs wyniósł 1239 pkt. Na wykresie kontynuacyjnym kontraktów to wciąż jest poniżej szczytu z 20 czerwca. Jednak biorąc po uwagę tylko notowania serii wrześniowej, mamy nowe maksimum w tej fali wzrostowej. Dla długich pozycji nie ma alternatywy. W dalszym ciągu dobry wyznacznik kondycji byków stanowi średnia z 15 sesji. Wykres kontraktów pozostaje ponad jej poziomem od początku maja. Średnia znajduje się na 1216 pkt, tj. 23 punkty poniżej wczorajszego zamknięcia.
Właśnie zaczynamy drugi miesiąc trendu wzrostowego - pozornie może się wydawać, że z naszym głównym rynkiem terminowym wszystko jest w porządku. Jednak wartość wskaźnika ATR (średnia z 14 sesji) wynosi tylko 15 punktów. To tylko nieco ponad 2 punkty więcej od historycznego minimum. Tak niewielka zmienność notowań nie sprzyja day-traderom. Czym jakąś nadzwyczajną okazję do zarobku mają gracze średnioterminowi? Załóżmy, że sygnałem kupna był wzrost do 1179 pkt 14 maja. Od tamtej pory rynek urósł do 1239 punktów. Jeśli mamy stopa w odległości dwóch ATR od zamknięcia, to spadek poniżej 1209 punktów wyrzuci nas z rynku. W ręku zostaje jeszcze 30 punktów. Po odjęciu 2 punktów na prowizję jest już tylko 28 punktów. Czy to jest w stanie zrównoważyć straty, jakie spowodować musiały dość chaotyczne zmiany trendu w marcu i w kwietniu? Wątpię.
Jako sygnał kupna można interpretować wczorajszą zwyżkę kontraktów wrześniowych na TechWIG do 476 pkt. To najwyższy kursu od 17 lipca zeszłego roku. Wydarzenie to nie wzbudziło większych emocji - wolumen na wszystkich seriach wyniósł tylko 12 sztuk.