Oprocentowanie papierów dwuletnich pozostanie w lipcu na poziomie 4,75%. Kupione w przyszłym miesiącu obligacje czteroletnie, podobnie jak w czerwcu, dadzą w pierwszym roku odsetki na poziomie 5%. Na dotychczasowych warunkach będą też sprzedawane w lipcu papiery pięcio- i trzyletnie. W przypadku pięciolatek będzie to drugi miesiąc obecnej emisji. Cena pozostanie jednak na poziomie z mijającego miesiąca - 99 zł (oprocentowanie 4,5%). W przypadku trzylatek będzie to natomiast trzeci, ostatni miesiąc emisji (cena wynosi 99,5 zł plus należne odsetki, a oprocentowanie w pierwszym kwartale 5,42% w skali roku).

Do tej pory z miesiąca na miesiąc resort finansów obniżał oprocentowanie. Być może utrzymanie dotychczasowej rentowności ma związek z planowaną od sierpnia zmianą agenta emisji. CDM i współpracujące z nim biura maklerskie zastąpi bank PKO BP i należący do niego broker BDM. Resort obawia się, że w początkowym okresie może to spowodować spadek popytu.

W sierpniu można natomiast oczekiwać zmiany w konstrukcji niektórych papierów. Odsetki od trzylatek mają być wypłacane co pół roku, a nie co kwartał, jak obecnie. Ministerstwo będzie też mogło częściej zmieniać cenę pięciolatek.

W opinii Agnieszki Decewicz, analityka z banku Pekao, nadal najbardziej atrakcyjne są papiery o stałym oprocentowaniu. - Spodziewamy się, że w tym roku RPP obniży stopy jeszcze o 50 pkt. bazowych. Nawet jeśli zrobi sobie miesięczną czy dwumiesięczną przerwę, to dla nabywców obligacji oszczędnościowych nie będzie to miało większego znaczenia - mówi A. Decewicz. - W przyszłym roku, po zmianie Rady, cięcia mogą być jeszcze większe - dodaje.

Jej zdaniem, osoby, które mogą zamrozić gotówkę na dłużej, powinny raczej kupić obligacje dwuletnie (MF może je odkupić przed terminem, ale odsetki zostaną pomniejszone o kwotę maksymalnie 50 gr). - Natomiast inwestorzy, którzy obawiają się, że będą potrzebować gotówki, powinni raczej wybrać pięciolatki, które można w każdej chwili sprzedać na giełdzie - twierdzi ekonomistka. Trzeba jednak pamiętać, że od takich operacji płaci się prowizje, a poza tym konieczne jest posiadanie rachunku inwestycyjnego (przy sporadycznych transakcjach koszty mogą być większe od zysków).