Do najważniejszych zmian przewodniczący KPWiG zaliczył m.in. możliwość karania za niedopełnienie obowiązków informacyjnych osób odpowiedzialnych za ich przekazywanie (a nie tylko emitentów, co w efekcie odbijało się na akcjonariuszach spółek). Wskazał również na odpowiedzialność administracyjną osób, które dopuszczą się manipulacji kursem lub wykorzystają (albo ujawnią) informacje poufne oraz możliwość prowadzenia postępowań wyjaśniających przez KPWiG (czemu towarzyszą zdecydowanie większe uprawnienia Komisji wobec kontrolowanych podmiotów). - Ostatnie rozwiązanie ma jedną istotną zaletę. Teraz zwracamy się do prokuratury, często dysponując niepełną wiedzą na temat nieprawidłowości w obrocie. W postępowaniu wyjaśniającym będziemy mogli tę wiedzę uzupełnić - ocenia J. Socha.
Wśród istotnych zmian wymienia także możliwość ostrzegania opinii publicznej, że w danym przypadku zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa. - Będziemy musieli jednak wykazywać się wstrzemięźliwością i profesjonalizmem. W przeciwnym razie grozi nam odpowiedzialność wobec osób, których dobra zbyt lekkomyślnie zostaną naruszone - powiedział J. Socha.
Wśród ciekawszych rozwiązań, jakie znalazły się w nowej ustawie, uwagę zwraca m.in. rola sądu giełdowego. Ma on pełnić funkcję sądu arbitrażowego dla uczestników rynku. Pod jego jurysdykcją mieliby być - od momentu wprowadzenia papierów do obrotu - wszyscy emitenci. - Zdajemy sobie sprawę, że to kontrowersyjne rozwiązania, które wymagać będą jeszcze dyskusji z Ministerstwem Sprawiedliwości - powiedział Aleksander Chłopecki, wiceprzewodniczący KPWiG. Zmiany dotyczą także zasad przejmowania dużych pakietów akcji. Np. obowiązek ogłoszenia wezwania na wszystkie akcje będzie dotyczył inwestora, który przekroczy próg 25% głosów na WZA.
Przepustka do Europy
Na uwagę zasługują zmiany dotyczące trybu dopuszczania papierów wartościowych do obrotu. Z jednej strony obowiązywać będą zasady unijne, z drugiej - polskie, bardziej liberalne. W pierwszym przypadku podstawą wprowadzenia papierów na rynek będzie tzw. jednolity prospekt. Będzie on przepustką na wszystkie rynki unijne. Emitenci już wcześniej obecni w obrocie będą mogli wybrać prostszą ścieżkę - zatwierdzenie tzw. dokumentu rejestrowego (np. rocznego sprawozdania finansowego). W takim przypadku przy ofercie papierów będą musieli sporządzić jedynie dokument ofertowy i podsumowujący - stanowiące tylko część normalnego prospektu.
A jeśli spółka w ogóle nie będzie planowała oferty? Wtedy wystarczy proste memorandum. Będzie ono wymagane np. przy przejęciu giełdowej firmy przez inną giełdową spółkę.Nasze krajowe zasady mają być alternatywą dla tych firm, które nie mają aspiracji europejskich, a chciałyby szybciej (w efekcie także taniej) wejść na parkiet. W tym wypadku procedura opierać się będzie jedynie na zawiadomieniu o publicznej ofercie i złożeniu prospektu. Komisja nie będzie dopuszczać papierów do obrotu, ale będzie mogła się sprzeciwić ich wprowadzeniu na rynek.