Zanim doszło do wygenerowania sygnału zamykania pozycji w oparciu o przełamanie przez wykres kursu linii trendu wzrostowego, obserwowaliśmy dosyć silne sygnały wyczerpywania się sił popytu. Wysyłały je przede wszystkim wskaźniki techniczne. Pojawiły się podwójne negatywne dywergencje na RSI i Ultimate. Ostatnia zniżka potwierdza ich znaczenie. Jednocześnie w dłuższym terminie obserwujemy nadal sygnały potwierdzające, że notowania znajdują się w trendzie bocznym. Przemawia za tym to, że nie doszło do przebicia szczytów z końca listopada 2002 roku.
Analizowany w dziennej perspektywie MACD śle podobny sygnał, ponieważ także i ten wskaźnik nie zdołał przebić swoich maksimów z końca ubiegłego roku, a obecnie ma duże kłopoty z kontynuowaniem wzrostu powyżej średnioterminowego szczytu. Co ciekawe, tygodniowa wersja tego wskaźnika - podobnie jak wcześniej opisywane indykatory - zdołała jedynie wyrównać ostatni szczyt.
Powrót poniżej 14,5 zł
Ostatnia dwumiesięczna fala wzrostowa, zainicjowana jeszcze w kwietniu, przybrała bardzo dynamiczny charakter. Wyraża się on choćby w tym, iż kurs ani razu nie zszedł poniżej idealnie opisującej zwyżkę średniej kroczącej z 15 sesji. Jednocześnie korekty były rzadkie i miały płaski charakter. Nie sięgały głębiej niż 4% od lokalnych ekstremów. Osiem tygodni nieprzerwanego wzrostu robi bardzo dobre wrażenie.
Prawie przez miesiąc kurs KGHM kreślił formację silnie wzrostowego, dosyć wąskiego kanału. Wypełnił się on za sprawą mocnej zwyżki z ubiegłej środy. Zamknięcie dnia wypadło nawet powyżej poziomu średnioterminowego oporu sprzed pół roku (lokalne maksimum z grudnia 2002 przy poziomie 14,5 zł). Było to o tyle symptomatyczne, że sygnałowi temu nie towarzyszyły zbyt wysokie obroty ani w środę, ani następnego dnia, gdy wykreślona formacja krzyża harami przepowiadała spadki.