Reklama

Złamanie trendu wzrostowego

Układ świec, obrazujący notowania akcji KGHM w ubiegłym tygodniu, jest niepokojący. Jasno sugeruje, że walka z oporem w postaci górnego ograniczenia konsolidacji (11,5-14,5 zł) - rysującej się od przełomu lat 2002/2003 - dobiegła końca. Opór wytrzymał, a w konsekwencji atak podaży z wtorku doprowadził do załamania dwumiesięcznego wzrostu.

Publikacja: 03.07.2003 09:51

Zanim doszło do wygenerowania sygnału zamykania pozycji w oparciu o przełamanie przez wykres kursu linii trendu wzrostowego, obserwowaliśmy dosyć silne sygnały wyczerpywania się sił popytu. Wysyłały je przede wszystkim wskaźniki techniczne. Pojawiły się podwójne negatywne dywergencje na RSI i Ultimate. Ostatnia zniżka potwierdza ich znaczenie. Jednocześnie w dłuższym terminie obserwujemy nadal sygnały potwierdzające, że notowania znajdują się w trendzie bocznym. Przemawia za tym to, że nie doszło do przebicia szczytów z końca listopada 2002 roku.

Analizowany w dziennej perspektywie MACD śle podobny sygnał, ponieważ także i ten wskaźnik nie zdołał przebić swoich maksimów z końca ubiegłego roku, a obecnie ma duże kłopoty z kontynuowaniem wzrostu powyżej średnioterminowego szczytu. Co ciekawe, tygodniowa wersja tego wskaźnika - podobnie jak wcześniej opisywane indykatory - zdołała jedynie wyrównać ostatni szczyt.

Powrót poniżej 14,5 zł

Ostatnia dwumiesięczna fala wzrostowa, zainicjowana jeszcze w kwietniu, przybrała bardzo dynamiczny charakter. Wyraża się on choćby w tym, iż kurs ani razu nie zszedł poniżej idealnie opisującej zwyżkę średniej kroczącej z 15 sesji. Jednocześnie korekty były rzadkie i miały płaski charakter. Nie sięgały głębiej niż 4% od lokalnych ekstremów. Osiem tygodni nieprzerwanego wzrostu robi bardzo dobre wrażenie.

Prawie przez miesiąc kurs KGHM kreślił formację silnie wzrostowego, dosyć wąskiego kanału. Wypełnił się on za sprawą mocnej zwyżki z ubiegłej środy. Zamknięcie dnia wypadło nawet powyżej poziomu średnioterminowego oporu sprzed pół roku (lokalne maksimum z grudnia 2002 przy poziomie 14,5 zł). Było to o tyle symptomatyczne, że sygnałowi temu nie towarzyszyły zbyt wysokie obroty ani w środę, ani następnego dnia, gdy wykreślona formacja krzyża harami przepowiadała spadki.

Reklama
Reklama

25% w dwa miesiące

Innym powodem, dla którego możemy sądzić, że siła byków była dosyć pozorna, jest fakt, iż w ciągu ośmiu tygodni wzrostu stopa zwrotu sięgnęła 25%. Obecna fala była najsłabszą spośród fal wzrostowych, jakie wystąpiły od końca roku 2001, gdy wyhamowana została półtoraroczna bessa. Pierwsza fala dała bowiem stopę zwrotu rzędu 50% w porównywalnym czasie (łącznie zaś sięgnęła 80%). Następna dała także zwrot na poziomie 50% w dwa miesiące. Obecna jest zatem przynajmniej dwukrotnie słabsza od swych poprzedniczek.

To wszystko ma istotne znaczenie w średnim terminie. Jednak także w krótkiej perspektywie otrzymujemy silny sygnał rejterady byków w postaci przebicia w dół średniej kroczącej z 15 sesji, która dobrze opisywała złamany już wzrost. Można zatem przyjąć, iż jej pokonanie jest wiarygodnym sygnałem skracania pozycji. Możliwy ruch powrotny w jej kierunku (czyli 14,15 zł) da dobrą sposobność ku temu. W tym scenariuszu przewiduję dalsze spadki najpierw do 13,1 zł (szczyty z marca i kwietnia), a następnie do 11,3-11,5 zł (dół średnioterminowej - dziesięciomiesięcznej konsolidacji).

Z decyzją o ewentualnych zakupach należałoby czekać do czasu zanegowania negatywnych dywergencji na wskaźnikach, czemu towarzyszyć powinno wyjście kursu powyżej 14,50 zł na zamknięcie dnia.

Takiej możliwości nie przewidują jednak gracze na rynku kontraktów terminowych na walory KGHM. Rosnąca sukcesywnie liczba otwartych pozycji na konsolidacji wieńczonej głębokim spadkiem potwierdzana jest dodatkowo znaczącym wolumenem obrotów i ujemną bazą. Takie zachowanie rynku terminowego sugeruje jednoznacznie brak wiary we wzrost - i to przynajmniej w średnim terminie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama