W dwóch poprzednich latach drugi kwartał był zdecydowanie najlepszy pod względem wypracowywanego przez Agorę zysku netto. W 2001 r. przypadało nań 2/3, a w 2002 r. połowa rocznego zysku. To powoduje, że w tym roku poprzeczka w odniesieniu do oczekiwanych wyników za II kwartał jest zawieszona wysoko. Publikację skonsolidowanego raportu zaplanowano na 7 sierpnia. Czas najwyższy zatem, aby zaczęła się gra "pod wyniki". Trudno jednak być optymistą. Po słabym 2002 r. pierwsze trzy miesiące obecnego roku nie tylko nie przyniosły pozytywnych wiadomości, ale podtrzymały negatywną tendencję. Przy wzroście przychodów zysk operacyjny miał wartość ok. 4,5 mln zł, a na poziomie netto kwartał zakończył się stratą. To oznacza trzeci kolejny okres malejącego zysku netto. I choć można zakładać, że w II kw. br. ta negatywna sekwencja zostanie przerwana, to i tak punktem odniesienia dla oceny wyniku za minione trzy miesiące będzie blisko 29 mln zł zysku netto i ponad 37 mln zł zysku operacyjnego, wypracowanego w II kw. 2002 r.
Podwójny szczyt
O tym, że zaczął się proces dyskontowania wyników za II kwartał, informują wtorkowe notowania. W ich czasie zostało przełamane kluczowe w krótkim terminie wsparcie na wysokości 45,5 zł. Wyznaczają je szczyt z 7 kwietnia oraz dołek z 10 czerwca. Szczyt stanowił górną granicę dwumiesięcznej konsolidacji. W oparciu o wybicie z niej w połowie maja można było snuć bardziej optymistyczne scenariusze, zakładające dotarcie kursu przynajmniej w okolice 50 zł (wynikało to z wysokości trendu bocznego). Tego zasięgu nie udało się zrealizować i jest to znak dużej słabości kupujących. Dołek wyznacza linię szyi formacji podwójnego szczytu. W oparciu o ten miesięczny okres dystrybucji akcji będzie prawdopodobnie rozwijać się kolejna fala zniżkowa. Z samej wysokości figury wynika spadek w okolice 42 zł. Jednak trzeba brać pod uwagę, że majowo-czerwcowy wzrost wpisuje się w trend malejący, w jakim notowania znajdują się od półtora roku. Silny sygnał sprzedaży z wtorku zapowiada jego kontynuację. Dynamikę tej tendencji opisują trzy kolejne, coraz bardziej stromo nachylone, linie - pierwsza, zaczepiona o szczyt ze stycznia, druga o szczyt z kwietnia i ostatnia o szczyt z sierpnia 2002 r. Najszybszą z tych prostych strona popytowa próbowała przełamać pod koniec czerwca. Powiodło się to, ale tylko na dwa dni. Ten fałszywy sygnał również przemawia za powrotem do tendencji zniżkowej.
Stochastic ostrzega
Pogorszenie koniunktury z ostatnich dni znalazło odbicie w sygnałach wysyłanych przez wskaźniki techniczne. Szczególnie przydatne ostrzeżenie wynika z przebiegu tygodniowego Stochastica. Od początku bessy tylko raz można było mieć zastrzeżenia co do trafności zalecenia płynącego z tego oscylatora. Było tak w ostatnim kwartale 2001 r. Po sygnale sprzedaży kurs w I kw. 2002 r. zdołał jeszcze trochę wzrosnąć (ok. 15%) i dopiero ponowienie tego sygnału okazało się trafne. Ale i tak statystyka jest zachęcająca: sześć trafień i tylko jedno fałszywe wskazanie.