WIG20 jako ostatni z głównych indeksów krajowego rynku akcji nadal zmaga się z poziomem oporu wyznaczonym przez lokalne maksima koniunktury z grudnia (1256 pkt) i stycznia (1242 pkt). Spadek cen akcji na giełdach zachodnich z drugiej połowy czerwca utrudnił wzrosty na naszym rynku, lecz równocześnie dwie podjęte na przełomie czerwca i lipca próby spadku nie powiodły się. Nie mogły się zresztą powieść, jeśli wziąć pod uwagę całkowicie nietypowy dla istotnych szczytów sceptycyzm większości uczestników rynku, sugerowany zarówno przez rekordowo niską wartość ubiegło tygodniowego WIGOMETR-u podawanego przez GPW (-41 pkt) oraz przez rynek kontraktów ciągle utrzymujący się kilkanaście punktów poniżej indeksu. W dalszym ciągu sądzę, że taki układ nastrojów pozwala oczekiwać, że jakikolwiek znaczniejszy spadek wartości WIG20 będzie mógł nastąpić dopiero po zdecydowanym pokonaniu oporu w okolicach strefy 1242-1256, to znaczy po osiągnięciu poziomu 1300 pkt. Wtedy ewentualny spadek mógłby zostać optymistycznie zinterpretowany jako ruch powrotny do wsparcia, następujący po wybiciu z rocznej formacji podwójnego dna, która to pułapka nareszcie wciągnęłaby do gry nadzwyczaj ostrożne obecnie "byki".

W USA właściwie już wszystkie znane mi wskaźniki sentymentu osiągnęły kilku-, kilkunastoletnie ekstrema. Ostatnio wskaźnik nastrojów publikowany przez Amerykańskie Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (AAII) pobił 2 poprzednie rekordy optymizmu ustanowione - uwaga! uwaga! - w sierpniu 1987 r. oraz w styczniu 2000 r. Te dwie daty dokładnie wyznaczają początki największych "rynków niedźwiedzia" minionych 16 lat dla DJIA i poprzedzają ostre fazy spadków o 2 miesiące. Śledzenie z tygodnia na tydzień narastającej w USA manii może wydawać się nudne, ale fakt, że tego typu powszechna wiara w powrót hossy pojawiła się już po, raptem, 26,4-proc. wzroście wartości indeksu S&P 500 jest tak klasyczną manifestacją psychologii charakterystycznej dla korekty w bessie, że daje to niemalże gwarancję październikowego krachu, który z pewnością odbije się również na naszym rynku.